Tereny Valfden > Dział Wypraw

Na drodze ku zrozumieniu - Vernon

(1/10) > >>

Vernon:
Nazwa wyprawy: Na drodze ku zrozumieniu - Vernon
Prowadzący wyprawę: Nessa
Wymagania do uczestnictwa w wyprawie: ukończenie zadania szkoleniowego u Respeva
Uczestnicy wyprawy: Vernon
- Na pewno nie zawiodę was i Ventepi. - powiedział i popatrzył na mapę i po chwili dodał - a gdzie to mnie zaprowadzi?

Nessa:
Druid westchnął. Czyżby turdnaszanie nie potrafili czytać tak prostych map?
- Wyjdziesz najbliższą bramą z miasta - zerknął na przybyłego, upewniając się, czy rozumie - pójdziesz prosto i na pewno trafisz. Las cię poprowadzi! - klasnął w dłonie i wstał, sugerując mężczyźnie, by już opuścił namiot i ruszył na swoją próbę. Staruszek wiedział, że się nie zgubi.

//: Jeśli chcesz jakiś ładny talent, to nie zapominaj o opisach i bardziej rozbudowanych postach :]

Vernon:
-Dobrze w takim razie ruszam, nie będę już ci przeszkadzał. - turdnaszan ukłonił się druidowi i wyszedł z namiotu, spojrzał na mapę potem chwilę porozmyślał i przyszedł do najbliższej bramy, cały czas rozmyślał sobie jak wygląda bycie druidem gdyż najprawdopodobniej taką ścieżkę chciałby obrać. Gdy był już przy bramie nawet nie rozglądnął się za wozem tylko ruszył dalej przez bramę do lasu, zrobił tak gdyż chciał mieć dużo czasu dla siebie.

Nessa:
I tak szedł, szedł. Ptaszki śpiewały, pogoda dopisywała i nic nie zapowiadało jakiś nieprzyjemności. Słońce dzisiejszego dnia wcale mocno nie raziło, znikało czasami za chmurami i dodawało niewątpliwie turdnaszanowi siły, mimo że był z dala od przyjaznych sobie bagien.
Wciąż, będąc całkiem blisko miasta, mężczyzna usłyszał płacz. Kobiecy. Po następnych kilkunastu krokach zobaczył skuloną istotę pod jednym z drzew. Jednak dalej nie mógł dostrzec jej twarzy, a ona nie przerywała szlochu, czyli najpewniej nie dostrzegła jeszcze płaza.

Vernon:
Vernon był w "transie" lecz przerwało to mu płacz kobiety Vernon obrońca słabych i utrapionych w myślach się z tego zaśmiał lecz z zewnątrz był poważny i nie dał po sobie poznać takiego małego żarciku. Podbiegł do kobiety, przyklęknął przy niej i powiedział - Nic ci nie jest? Dlaczego płaczesz mogę ci w czymś pomóc? - turdnaszan współczuł kobiecie lecz nie widział co się jej stało.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej