Tereny Valfden > Dział Wypraw

Na straży pokoju

<< < (7/11) > >>

Mohamed Khaled:
- Nic mi nie wspomniano o poprzedniku - prychnął, przewrócił oczami i utkwił wzrok w kopercie. Tak, to był jego cel. To, po co go wysłano. To, co zagroziło jego życiu. - To zależy, czy to jest to, o czym myślę, panie...?

Licho:
- Przecież to karteczka którą masz dostarczyć facetowi w oddziale straży miejskiej na podgrodziu, zgadza się? Czy sie mylę?... To ty masz wiedzieć po co przychodzisz, chłopcze...

Mohamed Khaled:
- Przekupna straż, oczywiście. Nie dziwie się, że tak łatwo wyszedłem. Królewskie służby same mi to ułatwiły. Tylko dlaczego? - myślał sobie, przestępując z nogi na nogę.
- Wiem, po co tu jestem. Chce się jednak upewnić, iż jest to dokładnie to, co zlecono mi przynieść. Wolałbym nie popełnić błędu, wie pan jak to jest. Kończy potem człowiek w rowie, bez jelita, bez serca, z dziurą w głowie i kreską na szyi...

Licho:
- No....too... proszęęę...- mruknął jakoś podejrzliwie i wyciągnął karteczkę w stronę maurena.

Mohamed Khaled:
- Będą kłopoty - przemknęło mu przez myśl, gdy odbierał karteczkę. Nie dotykał jej nadto długo. Minęło parę sekund, mauren nacieszył się w duchu, że obyło się bez problemów... do teraz, po czym schował karteczkę głęboko w ukrytą kieszeń.
- Polecono mi, bym nie czytał zawartości, do czego zamierzam się zastosować. Dziękuje w takim razie za bezproblemowość, jak i za ratunek przed strażnikami.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej