Tereny Valfden > Dział Wypraw

Co słychać na Zuesh?

<< < (6/9) > >>

Gordian Morii:
//: Wiecie co to bez sensu, bo ja przez najbliższe 2 tygodnie mam 2 zmiany od 14 do 22:30 więc od 13 do 23:30 jestem poza komputerem (wyjątek sobota i niedziela) ale mnie wtedy nie ma w Rzeszowie. Wykreślcie mnie z listy.



Gordian nie wsiadł jednak na okręt razem ze swoją załogą przeszedł na ÂŁowcę i wynajął jeszcze kilku ludzi, którzy pomogli mu ruszyć okręt. Tak jak obiecał wyruszył jako pierwszy, by utorować drogę fregacie Melkiora.

Lucas Paladin:
Lucas rozejrzał się po pokładzie szukając dla siebie jakiegoś miejsca. Potrzebował chwili samotności na modlitwę i rozważania. Czasem tak bywa, że mężczyzna musi zostać sam ze swoimi myślami, wątpliwościami. Dla rycerza właśnie był taki czas. Znalazł więc ławkę i usiadł pogrążając się we własnym świecie.

Melkior Tacticus:
- Wpierw na Zuesh. - odpowiedział Themowi - Potem na Feros i w pewne miejsce na Valfden o którym nic nie wiemy.

TheMo:
-Czyli odwiedzamy kotków. Myślę, że cały czas zajmują się odbudową. Trzeba jakoś ruszyć tam handel. Statki mamy. Potem Feros mówisz. Proponuję płynąć od północnej strony wyspy, by prądy nas niosły. I to tajemnicze miejsce. Plan podróży znam, mogę poznać jakieś konkretne cele?

Melkior Tacticus:
- Nie mam konkretnego celu po za ciekawością Themo, no... czas na nas. Stisla już dość się spóźnił a ja czekać dłużej nie zamierzam. Elf wszedł na rufowy kasztel i zajął miejsce przy sterze.
- Wciągać trap, zamknąć luki, kotwica i cumy w górę, zrzucić żagle. Odpływamy!

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej