Tereny Valfden > Dział Wypraw

Co słychać na Zuesh?

<< < (4/9) > >>

Nawaar:
Silvaster również się przywitał z marszałkiem, który również dołączył do naszej załogi. - Witaj Lucasie. Przywitał się krótko wszak nie miał żadnych tytułów ani chociażby nazwiska, po czym wrócił do elfa. - To tutejsze krasnoludy kombinują a to szkoda, że nie są to uciekinierzy z kontynentu mielibyśmy dużo ważnych informacji dla króla i nawet sami wiedzielibyśmy jak się sprawy tam mają. Na moment się zamyślił nad tematem dostępu do morza, przez wolne miasto Ekkerund. - Ciekawe, na co brodaczom dostęp do morza? Chyba znaleźli sobie nowych partnerów do handlu i taniej im wyjdzie mając swój port albo znaleźli coś cennego w tamtym rejonie. Pytań i gdybań mogło być oczywiście wiele, ale skoro wszyscy tam płyniemy to zobaczymy na własne oczy, co tam się wyprawia. - Teraz nie ma, co gdybać. Wszystko każe się gdy dopłyniemy.

Ukah:
Ukah przez pewien czas stał jak debil przed statkiem po czym wszedł na pokład i zaczął rozglądać się po tym pięknym okręcie.

Melkior Tacticus:
- Nawet przy handlu z Zuesh wyjdzie im taniej i szybciej niż tachanie wszystkiego do Verrańskich portów Silva. A po drugie, Valfden i Ekkerund łączy tylko ustna umowa zawarta na festynie, przy wódce... Owszem, Aggromor wspomoże Isentora w walce z Meanebem bo tak trzeba. A co potem?

Xvier aep Deler:
Po krótkiej wizycie w Bastardo, Xvier stwierdził że nie ma tam nic do roboty, wyruszył więc do Atusel kierowany pogłoskami, iż melkior przygotowuje kolejny rejs na Zuesh. Krasnolud był naprawdę ciekawy jak kotki poradziły sobie po wypędzeniu demonów przy którym sam pomagał. Co prawda nie przepadał on za bujaniem statków, ale pływać nawet potrafił więc, właściwie czemu nie? A i może troche rumu na pokładzie się znajdzie...
Po zabraniu się z transportem miodu pitnego do miasta i o dziwo nie skonsumowaniu połowy, krępy wojownik znalazł się w mieście portowym, szybkim krokiem udał się do portu licząc, że zdąży. W samym porcie dopytał się przechodniów czy coś wiedzą, jeden z nich wskazał mu miecz boleści. Krasnolud czym prędzej wdrapał się na pokład.

Nawaar:
- Wiesz może chcą się jeszcze bardziej uniezależnić? Kto może wiedzieć, co obecnie planują, a co będzie potem się okaże o ile przeżyjemy wyzwolenie. To będzie duża batalia i pewien jestem, że niejeden z naszych towarzyszy polegnie. Dlatego tak bardzo w przyszłość nie ma co uciekać. Najpierw skupmy się na teraźniejszości i obecnym zadaniu.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej