Autor Wątek: Wyzwolenie Zuesh  (Przeczytany 59462 razy)

Description:

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Gordian Morii

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 10211
  • Reputacja: 10161
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nothing is true...
    • Karta postaci

Odp: Wyzwolenie Zuesh
« Odpowiedź #600 dnia: 06 Styczeń 2015, 21:36:49 »
Gordian hasał sobie beztrosko siekając kolejne ogrze demony gdy ktoś, a tym kimś był Aragorn zaczął wzywać medyka.
- Ja pierdolę... wstępuję do Paktu i zostanę witalitą... Będę miał przychód jak jasna cholera. - powiedział i uskakując przed nadciągającym ciosem topora wystrzelił jeszcze z drugiego pistoletu w bebech demona mając nadzieję, że któryś z braci dobije skurwiela.
Nie odwracając się ruszył biegiem w stronę Aragorna zastając opłakany widok.
- Nosz ja pierdolę, kto go dopuścił do walki, przecież dopiero był szyty?! - krzyknął rozglądając się za swoimi szpargałami
- Xivier dawaj. - rzucił tylko i porwał torbę z rąk krasnoluda.
- Ktoś ogarnia tutaj jakieś zaklęcie z magii ognia? Albo ma może taką runę?

Offline Hagmar

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 15659
  • Reputacja: 16508
    • Karta postaci

Odp: Wyzwolenie Zuesh
« Odpowiedź #601 dnia: 06 Styczeń 2015, 21:39:21 »
- Ja, znam pirokineze. Mam go przypiec?

Forum Tawerny Gothic

Odp: Wyzwolenie Zuesh
« Odpowiedź #601 dnia: 06 Styczeń 2015, 21:39:21 »

Offline Mohamed Khaled

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 4089
  • Reputacja: 3650
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bóg napisał tak wstęp, szanuj ludzi, kurwy tęp.
    • Karta postaci

Odp: Wyzwolenie Zuesh
« Odpowiedź #602 dnia: 06 Styczeń 2015, 21:41:46 »
Kruk prychnął pod nosem, powstrzymując się od śmiechu.
- Magów to my nie wzięliśmy...

Offline Hagmar

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 15659
  • Reputacja: 16508
    • Karta postaci

Odp: Wyzwolenie Zuesh
« Odpowiedź #603 dnia: 06 Styczeń 2015, 21:43:44 »
- Tak? Chyba się zapominasz Mohamed...

Offline Gordian Morii

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 10211
  • Reputacja: 10161
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nothing is true...
    • Karta postaci

Odp: Wyzwolenie Zuesh
« Odpowiedź #604 dnia: 06 Styczeń 2015, 21:44:41 »
- Tak. Ja będę uciskał, a Ty mi go przypieczesz tak tylko, żeby krew przestała cieknąć. Później już go zszyję, ale póki co to jedyna opcja. - powiedział i złapał za pozostałą część ramienia jaszczura. W międzyczasie drugą ręką wyciągnął flakonik z eterem i zębami odciągnął korek zadbawszy o to, by samemu się nie "machnąć". Kawałek czystego płótna zamoczył owym dziwnym roztworem i przyłożył do pyska jaszczuroczłeka.
-Xivier przytrzymaj tę szmatę żeby nie spadła. Aragorn napierdzielaj ogniem, ale krótko, żebyś nie spalił mięśni.

Offline Mohamed Khaled

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 4089
  • Reputacja: 3650
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bóg napisał tak wstęp, szanuj ludzi, kurwy tęp.
    • Karta postaci

Odp: Wyzwolenie Zuesh
« Odpowiedź #605 dnia: 06 Styczeń 2015, 21:48:19 »
- Przepraszam, sir... - schylił głowę.

Offline Hagmar

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 15659
  • Reputacja: 16508
    • Karta postaci

Odp: Wyzwolenie Zuesh
« Odpowiedź #606 dnia: 06 Styczeń 2015, 21:49:46 »
Dracon impulsem woli wytworzył mały i słaby płomień nad prawą dłonią, za pomocą psioniki przystawił go do rany Szeklana przypiekając tak by przestała lecieć krew.
- Przeprosiny zanotowane, a teraz wracaj do walki!

Offline Xvier aep Deler

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 2089
  • Reputacja: 2469
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Wyzwolenie Zuesh
« Odpowiedź #607 dnia: 06 Styczeń 2015, 22:06:09 »
A Xvier stał i robił tak  <huh>, gdy widział co oni z biedakiem wyprawiają, a demony jakimś dziwnym trafem nie interesowały sie nimi.

Offline Hagmar

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 15659
  • Reputacja: 16508
    • Karta postaci

Odp: Wyzwolenie Zuesh
« Odpowiedź #608 dnia: 06 Styczeń 2015, 22:08:02 »
//Przecie mamy wsparcie Xvier  <facepalm>

Offline Gordian Morii

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 10211
  • Reputacja: 10161
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nothing is true...
    • Karta postaci

Odp: Wyzwolenie Zuesh
« Odpowiedź #609 dnia: 06 Styczeń 2015, 22:08:37 »
- Dobra wystarczy. Zostawcie mnie, chociaż wolałbym nie dostać siekierą między łopatki więc zostawcie mi kogoś w miarę ofensywnego. - powiedział puszczając kikut, chociaż zaraz zauważył jeszcze jedną ranę tym razem w boku jaszczura.
Z torby wyjął nożyce i przeciął paski skórzanego pancerza.
- Weźcie to ktoś wypierdolcie, bo w sumie to aż wstyd żeby najemnicy chodzili w takich futrach. - nie mniej nie było czasu na gadanie znów trzeba było zacząć cerować. Odkorkował miksturę leczniczą i za jej pomocą przemył ranę jak mniemał zabijając w ten sposób cały syf, który mógł się w niej znajdować. Pozostawił na chwilę ranę by krew zdążyła zakrzepnąć a w międzyczasie zajął się nawlekaniem nici z baranich jelit na igłę.
Zakrzywiona igiełka musiała poradzić sobie z dosyć twardą skórą jaszczura, a sam Morii musiał przy okazji dosyć sporo namęczyć się z zszywaniem skóry pod łuskami. Każdą płyteczkę trzeba było podnieść i wtedy dopiero zszyć, co było o tyle niewygodne, że wielki pan wicehrabia i kapitan klęczał w błocie na zimnej ulicy. Więc nie miał się nawet jak wyprostować.
- Szlak jasny wziął... - przeklął w połowie roboty, gdy plecy zaczynały piec go całkiem mocno. Dodatkowo pancerz nie pomagał mu zbytnio przez uciskanie karku i pleców.
Wreszcie skończył zszywanie boku. Zawiazując malutki supełek ukrył go pod większą łuską i odciął pozostałą nić. Z torby wyciągnął skalpel, którym oczyścił ranę z rozerwanych mieśni, którym groziła tylko i wyłącznie martwica po czym zajął się formowaniem skóry zwisającej bezładnie tak by dokładnie okryła ona kości barkowe i pozostałą część mięśni. W sumie stwierdził, że bark wygląda całkiem znośnie, bo ramię zostało odrąbane a nie zmiażdżone. Nie mniej musiał usunąć z niego pozostałą w stawie łopatkowej głowę gdyż to właśnie w tym miejscu pękła. Do tego zadania wykorzystał szczypce, którym najpierw ścisnął, a potem zwyczajnie wykręcił pozostałą część. Pusty staw przemył wodą - tak hahah przemył staw wodą... bardzo śmieszny suchar - i zajął się zasklepianiem ramienia. Pracował przez dłuższą chwilę mimo, że kilka metrów dalej wciąż trwała walka. Zszywał mięśnie i skórę, zamykał żyły i aorty, robił wszystko by skończyć jak najszybciej.
- Xivier masz zadanie bojowe. Leć na okręt po dwóch chłopaków. Będziemy musieli go usunąć z placu, bo i tak na nic nam się tu nie przyda. Pędź!

Offline TheMo

  • Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 5519
  • Reputacja: 4478
    • Karta postaci

Odp: Wyzwolenie Zuesh
« Odpowiedź #610 dnia: 06 Styczeń 2015, 22:18:28 »
Nie trzeba było długo czekać aż demony wyczują krew rannego. Podczas gdy operacja trwała jeden z demonów postanowił wykorzystać sytuację. Themo nie mógł na to pozwolić i zastąpił drogę ogara. Ten chciał sobie wyrąbać drogę toporem, lecz na przeszkodzie stanął mu puklerz Bękarta. Człowiek odbił cios i odwzajemnił swoim mieczem. Niestety ten piekielny pomiot był równie dobrze wyszkolony co jego oponent. Ale brakowało mu jednej cechy: myślenia. Themo zaatakował od boku zmuszając demona do kolejnego bloku puklerzem. Wtedy odsłonił swój tułów. Człowiek wykorzystał okazję i zamachnął się swoją osłoną. Krawędź puklerza uderzyła w łeb demona odrzucając go na chwilę. Ta chwila wystarczyła. Bękart zrobił potężny zamach swoim mieczem i ciął nisko po wrogu. Uciął mu nogi, co skutkowało obaleniem się demona na ziemię. Potem wbił ostrze w jego ramię z bronią, by nie mógł zaatakować. Puścił miecz, który przebił się na wylot i ugrzązł w ziemi. Sięgnął po sztylet i kucnął nad demonem, nogą trzymając na jego drugiej łapie.
-Ale z ciebie szpetny skurwysyn.
Wbił sztylet w czoło demona kończąc jego żywot. Potem wstał, schował srebrną broń za pas i załapał za rękojeść miecza i przypatrywał się kończącej się już bitwie.

//Nie wiem ile zostało, doliczcie jeszcze tych co wsparcie ubiło.

Offline Xvier aep Deler

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 2089
  • Reputacja: 2469
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Wyzwolenie Zuesh
« Odpowiedź #611 dnia: 06 Styczeń 2015, 22:20:56 »
A Xvier pobiegł na statek.

Offline Mohamed Khaled

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 4089
  • Reputacja: 3650
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bóg napisał tak wstęp, szanuj ludzi, kurwy tęp.
    • Karta postaci

Odp: Wyzwolenie Zuesh
« Odpowiedź #612 dnia: 06 Styczeń 2015, 22:25:10 »
Skinął nieznacznie głową, wysuwając zgrabnym ruchem katanę i mknąc do towarzyszy, by pomóc w gładzeniu niedobitków. Było ich coraz mniej, przeważające siły gniotły ostatnie sztuki w zarodku..
Kruk nie chciał pozostać bierny, więc począł poszukiwać jakieś samotnej sztuki... Jest! Stał sobie biedaczyna przed jakimś Kunaninem i nawalał go toporem.
Podbiegł do niego i wbił mu miecz. Chciał odwrócić uwagę od Kunana, który - miał nadzieje - będzie mu za to wdzięczny.
- Czas się zabawić, laleczko... - plunął mu w twarz, sprawnych ruchem tnąc w jego szyje. Krwawa kreska zarysowała się na jego podbródku, on nic jednak na to nie zareagował. Po prostu się wkurwił. Ciął toporem od góry, ale Mohamed, jak to czarny, uniknął ciosu i ujebał ramię, powodując zasklepienie rany... Potem druga ręka, sprawnym ruchem została pozbawiona właściciela.
Demon już nieźle wkurzony, teraz rzucił się z zębiskami na przyszłego proroka Islamu wielkiego Kruka. Ten jednak, jednym, zdecydowanym ruchem - wbił ostrze od dołu, prost w czaszkę. Demon na chwilę zastygł, dlatego też, czarnuch wyciągnął ostrze, popchnął go i, gdy ten wylądował na ziemi, potknąwszy się o któregoś z swoich piekielnych przyjaciół, uderzył parę razy solidnie w kark, odcinając łeb. Kolejna bestia padła martwa na amen.

10x Ogrzy Demon

Offline Hagmar

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 15659
  • Reputacja: 16508
    • Karta postaci

Odp: Wyzwolenie Zuesh
« Odpowiedź #613 dnia: 06 Styczeń 2015, 22:26:13 »
//Xvier dotarł na statek.

19:30 ściemnia się.

5x ogrzy demon (to są te na naszej pozycji, pamiętajcie że sojuszniczy NPC walczą z resztą do której zaraz przyjdziemy

Offline Xvier aep Deler

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 2089
  • Reputacja: 2469
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Wyzwolenie Zuesh
« Odpowiedź #614 dnia: 06 Styczeń 2015, 22:30:59 »
Xvier zawołał 2 orki ze pomoc potrzebna i pobiegł pokazać gdzie.

Offline Hagmar

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 15659
  • Reputacja: 16508
    • Karta postaci

Odp: Wyzwolenie Zuesh
« Odpowiedź #615 dnia: 06 Styczeń 2015, 22:32:42 »
//Orków  :( zostawcie te biedne ssaki

Offline Nawaar

  • Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 9629
  • Reputacja: 11037
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Wyzwolenie Zuesh
« Odpowiedź #616 dnia: 06 Styczeń 2015, 22:46:58 »
Dhampir nie tracił czasu i atakował mając cały czas w rękach jednoręczny miecz. Wybrał sobie na cel jednego z paskudniejszych z demonów, ale widząc jego gębę wybrał silniejszy miecz, więc schował srebrne ostrze i wyciągnął wielkiego, "Kharima". Teraz mógł się z nim zmierzyć jego przeciwnik również nie czekał i zaczął iść wymachując toporem, po skosie. Silvaster odsuwał się, co rusz unikając kontaktu i zachodząc demona z lewej strony, bo w tej właśnie łapie trzymał topór. Bękart schodząc zaatakował zamachem z góry na dół trafiając na topór. Broń tak samo jak wcześniej nie wytrzymała i pękła zostając demonowi w łapach. Potwór już miał trzasnąć go puklerzem, ale niestety ta sztuczka się nie udała, bo dhampir szybko wbił mu ostrze w brzuch. Czarny miecz bez problemu to zrobił, ale Silvaster pchał dalej swoje narzędzie mordu dopóki ostrze nie wyszło na wylot i wtedy na momencie dobył srebrnego ostrza i od razu blokował puklerz, który był wymierzony w jego ciało. Dhampir wykorzystując okazję, kiedy demon cofał swoją rękę zaszedł go od tyłu i zaczął zadawać szybkie cięcia w ten sposób bestia ledwo dychała, a za to krwawiła obficie. Potwór nie wytrzymał na razy, tyle ran kłutych i położył się jak długi. Bękart znów wykorzystując okazję dosłownie wszedł na demona, aby jego srebrne buty go podpiekły i gdy znalazł się na wysokości jego głowy zatopił w potylicy swój srebrny miecz. Bestia z otchłani padła od zadanego ciosu. Mózg i całe plecy od chodzenia zostały poparzone nawet jego regeneracja nic mu nie dała, więc mógł wrócić do swojego domu. W ostatnim czasie wyciągnął dwuręczny miecz i cofnął się trochę do tyłu.

         
4x ogrzy demon (to są te na naszej pozycji, pamiętajcie że sojuszniczy NPC walczą z resztą do której zaraz przyjdziemy

Offline Mohamed Khaled

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 4089
  • Reputacja: 3650
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bóg napisał tak wstęp, szanuj ludzi, kurwy tęp.
    • Karta postaci

Odp: Wyzwolenie Zuesh
« Odpowiedź #617 dnia: 06 Styczeń 2015, 22:47:51 »
Wróg malał, a on, zmęczony i wykąpany w krwi, walczył od dobrych paru godzin, z resztą jak inni. To była jedna z najcięższych bitew w jego życiu, trzeba przyznać. Hordy demonów malały pod kontratakiem kotów i ekspedycji.. Kruka zastanawiało, ilu z tej demonicznej armii poczuło strach przed śmiercią, albo poczucie zażenowania, że jednak postanowili zaatakować?
Z tych rozmyśleń, wyrwał młodego mężczyznę ryk demona, który zaczął na niego szarżować. Cóż za nierozwaga, naprawdę wielka nierozwaga...
Kruk używając swej wyuczonej umiejętności gibkości, zwanej potocznie akrobatyką, odskoczył od zagrożenia, powodując iż Demon wrył się w budynek, który zatrzeszczał od uderzenia. Nie był to Behemot, nie zniszczy go jednym uderzeniem..
Khaled doskoczył do demona, który właśnie się obracał i zaatakował. Tym razem było to trochę cięższe, niźli poprzednie ataki na jego pobratynców. Ten, bez problemu w sumie, zablokował nadchodzący cios puklerzem, oddając tą samą bronią w Kruka, który - po uderzeniu, zachwiał się i na sekundę zamroczył.
Demon oczywiście, jak to demon, planował to wykorzystać. Podniósł szybko topór i spuścił, z nadzieją że rozłupie czaszkę. Mohamed jednakże sparował cios, szybko wyprowadzając sprawną kontrę i ucinając nadgarstek bestii, która zawyła, odrzucając tarczę na bok i szaleńczo machając łapą z pazurami.
- Nie nauczą się, jak dzieci.. - mruknął pod nosem, unikając szpikulców i "uwalając" całe przedramię. - Leżeć..
Nie posłuchał się go, zaczął atakować.
- Powiedziałem, LEÂŻEÆ! - warknął, uderzając i odcinając prawą nogę pomiotowi otchłani. Bestia z łoskotem spadła na ziemie, spoglądając wściekle na czarnego, który stanął przed nim zamachnął się od góry i, jakże by inaczej, paroma ciężkimi ciosami odciął łeb...

3x Ogrzy Demon

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: Wyzwolenie Zuesh
« Odpowiedź #618 dnia: 07 Styczeń 2015, 00:10:29 »
ÂŚciemniało się. Drago to wyraźnie czuł. Całym sobą. Krew zaczynała szybciej krążyć mu w żyłach, zaczął powoli odbierać bodźce niedostrzegalne dla innych, czuł rosnącą siłę. Lecz były to tylko zwiastuny nadejścia nocy, pory wampirów. Nocy, która jeszcze nie nadeszła.
Wampir uskoczył przed atakiem demona. Potwór próbował staranować Draga potężnym ramieniem. Lecz unik Bestii uniemożliwił mu to. Orczy demon ryknął coś i  się w stronę wampira, ciął poziomo toporzyskiem. Wielkim toporzyskiem, którego ostrze przychodziło na myśl słowo "zadziorne". Drago odskoczył w tył, aby uniknąć ciosu. Demon natychmiast zaatakował ponownie. Tym razem po prostu tarczą, w prostym pchnięciu twardą, metalową powierzchnią. Antares nie miał zamiaru dać się trafić. Więc odskoczył w bok. I to nieźle odskoczył, bo na jakieś trzy metry. Błyskawicznie wyciągnął przed siebie demoniczną dłoń i wyzwałając w niej negatywne emocje, posłał pioruny w demona. Wiązka magii demonicznej uderzyła w pierś i głowę demona. Jej siła zatrzymała jego natarcie i wywołała ból. Oszołomiła demona. Wampir od razu wykorzystał okazję i przystąpił do ataku. Natarł na potwora, atakując go szybko i precyzyjnie. Ciosem bułatu spadł na rękę demona, w której to trzymał on topór. Pomiot Otchłani próbował się bronić, próbował sparować cios tarczą. Lecz był o ułamek sekundy zbyt wolny. Ryknął wściekłe, gdy jego ręka wraz z toporem spadła na ziemię. W dzikiej wściekłości wymierzył w wampira potężny cios tarczą. Lecz Dragosani był już poza jego zasięgiem. Odskoczył w tył. Ranny i wściekły demon odrzucił tarczę i padł na cztery łapy. A właściwie na trzy. Ruszył tak szybko na wampira, celując w jego pierś rogiem. Chciał go przebić, czuć jego krew na swojej twarzy i widzieć cierpienie! I uderzył w budynek, który stał za Dragiem. Co się stało z wampirem? Widząc szarżę, odczekał na odpowiedni moment i wyskoczył cztery metry w górę, przeskakując nad demonem. Wylądował zgrabnie i odwrócił się momentalnie. Demon także się.odwrócił i z rykiem ruszył na wampira, chcąc go już po prostu zabić. Antares uniknął zwinny jego ciosów, uskoczył w bok przez zębami demona. Uderzył bułatem w bok demona, zadając mu.dość głęboką ranę, która i tak niemal od razu zaczęła się zasklepiać. W piruecie uniknął kolejnego ciosu i podskoczył w górę. W skoku zadał demonowi silne i precyzyjne uderzenie. Prosto w szyję. Gdy wylądował, tuż obok jego stóp spadła głowa demona. Ciało osunęło się na ziemię.
W ich okolicy demonów było coraz mniej. Jednak jeden z tych pozostałych właśnie rzucił się na Draga. Więc wampir musiał odskoczyć od truchła zabitego przed chwila potwora, aby uniknąć ciosu toporem. Demon nie rezygnował i atakował dalej. Ciął z różnych kierunków, czasem uderzał tarczą. Parę razy próbował też uderzyć wampira ramieniem, albo go ugryźć. Lecz Drago unikał jego ataków. Tańczył niemal wokół demona, uskajując i uchylając się przed ciosami. I sam też atakował. Ciał bułatem gdzie popadnie. Rany te może i były głębokie, lecz dla demona były tylko drobną niedogodnością. I tak regenerowały się praktycznie natychmiast. Lecz przez te kilka sekund były otwarte. Zawsze to odrobina przewagi dla wampira. Drago uchylił się przed poziomie ciosem topora, przetoczył po ziemi unikając trzaśnięcia tarczą i zadeptania nogami. Znalazł się z lewej strony demona i ciął w jego nogę, tuż poniżej kolana. Ostrze bez problemu przeszło przez ciało i kość potwora. Demon stracił podparcie i padł na pysk. Oczywiście wciąż miał broń i wciąż był nirbezpieczny. Odwrócił się na plecy i spróbował po części wstać, po części usiąść, jednocześnie tnąć toporem. Chociaż średnio się przyłożył do tego ataku. Wampir uniknął go bez problemu. Skoczył i znalazł się po drugiej stronie demona, czyli za jego plecami. Ciął bułatem szybko, mocno i dokładnie. Prosto w kark demona. Ostrze gładko przeszło przez mięśnie, ścięgna i kręgosłup. Trysnęła fontanna krwi i głowa spadła z ramion demona.

1x Ogrzy demon

Offline Nawaar

  • Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 9629
  • Reputacja: 11037
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Wyzwolenie Zuesh
« Odpowiedź #619 dnia: 07 Styczeń 2015, 11:35:04 »
Na placu boju został jeden ten ostatni należał do Silvastera. Dhampir rozpędził się do swojego przeciwnika trzymając w rękach oburęczny miecz przystąpił do ataku. Bękart zbliżając się do potwora, co rusz uderzał mieczem o puklerz przeciwnika nie dając mu szansy na kontrę. Bestia broniła się zaciekle i nie chciała ulec ciosą dhampira, ale za to musiała się cofać i robiła to, co raz szybciej. Silvaster w końcu zapędził bestię, pod ścianę cały czas uderzając w puklerz. Demon jednak wyczuł, kiedy będzie mógł zaatakować i to zrobił zamachnął się toporem trafiając w lewy naramiennik. Jednak topór nie uszkodził zbroi, który jedynie ześlizgnął się po pełnej płytce. Dhampir wykorzystał tą okazje i zrobił piruet kręcąc się w prawą stronę uciął bestii rękę na wysokości łokcia. Ogromna łapa razem z toporem poleciała na zimną posadzkę, a dodatkowa wyciekająca krew ozdobiła trochę krajobraz, który zrobił się jeszcze bardziej krwawy. Demon osunął się na ścianę, ale rana niestety po chwili się wyleczyła, lecz dhampir nie dał za wygraną. Rzucił czarne ostrze na ziemię i dobył srebrny miecz natychmiastowo wbił go w między żebra demona, który ryknął przeraźliwie. Dhampir natychmiast po zadaniu ciosu wyjął miecz i wbił go centralnie w skroń demona, po czym przeciągnął ostrzem w prawo uwalniając miecz i otwierając czoło potwora. Zawartość głowy demona wyciekała na jego tors powoli spływając nawet sam miecz został ubrudzony resztami mózgu i śluzu. Widok mógł powodować odruch wymiotny, ale silvaster powstrzymał się przed takowym. Jedno było pewne bestia padła a dhampir wytarł miecze o ubranie martwego kunana i zabrał się do towarzyszy zobaczywszy Szeklana rzekł.
- Rozumiem, że będzie żył?

0x Ogrzy demon
       

Forum Tawerny Gothic

Odp: Wyzwolenie Zuesh
« Odpowiedź #619 dnia: 07 Styczeń 2015, 11:35:04 »

 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
top
anything