Tereny Valfden > Dział Wypraw
ÂŚcigając ÂŚmierć
Mohamed Khaled:
- Niedawno stąd wyszli, skierowali się gdzieś w głąb miasteczka. Byli chwilę u jakiegoś kolesia na górze, o czymś tam gadali, potem zwinęli się tak szybko, jak mogli.
Eddar aeb Shar:
- Ha, zawsze chciałem zobaczyć skórę warga! Ten koleś na górze ciągle tam jest? Mógłbym z nim pogadać?
Mohamed Khaled:
- Jasne! Wyjdź tymi schodami za mną na piętro, pierwsze drzwi na lewo od ostatniego schodka - wskazał na stare, drewniane stopnie, prowadzące na piętro.
Eddar aeb Shar:
Eddar ruszył za karczmarzem na piętro i otworzył drzwi, o których wspomniał karczmarz. Zajrzał do środka.
Mohamed Khaled:
Pokój wyglądał schludnie. Machoniowe mebelki, stara prycza, jakieś połamane krzesło... i przybity do ściany nad łóżkiem człowiek, z rozprutą klatą, bez płuc. Nie żył, to było pewne. Wszędzie krew, ogólnie fuj.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej