- Zaiste Nikolaju, zaiste. - odpowiedział kapitan rozkoszując się wybornym bukietem Monte Vean, półsłodkiego czerwonego wina tłoczonego w prywatnych winiarniach hrabiego Verran, które to słyną na całą wyspę ze wspaniałego bukietu z wyczuwalną nutką owoców tropikalnych, czarnych malin i czereśni. Z doświadczenia Gordiana wynika, że wino to bardzo dobrze komponuje się z daniami mięsnymi ze szczególnym naciskiem na mięso wołowe oraz co się bardzo rzadko w przypadku czerwonych win zdarza deserów. Lekka cierpkość wina wynikając z dłuższego pozostawienia pestki bardzo dobrze podkreśla słodycz bez, oraz ciast z dodatkiem cynamonu. Należy jednak uważać, gdyż to niepozorne wino posiada aż 13% alkoholu, co w połączeniu z dość wysokim poziomem cukrów własnych może powodować popadanie w stany upojenia osób nienawykłych do picia alkoholi. Zdecydowanie odradza się więc picie tego wina przez drobne kobiety, oraz młodzieńców dla tych o wiele lepsze będzie lekkie, deserowe wino Hacienda san Feros wytwarzane w winnicach ulokowanych po północnej stronie wyspy Raanarów, która to również terytorialnie zalicza się do hrabstwa Verran.
Długo by jednak opowiadać o tym, co znajdowało się w samym dworze wicehrabiego Verran. A tam było prawdziwe bogactwo win i destylatów, przeznaczonych dla prawdziwych smakoszy, którzy w alkoholu potrafią dostrzec coś więcej niż procenty. Dysputę o winach przerwało pojawienie się archonta.
- Szczerze powiedziawszy nie mam zdania na ten temat. Proponuję zrobić głosowanie wśród załogi. Dziś pierwszy dzień Hemis, słońce nie wstanie przez najbliższy miesiąc. To tylko od was zależy czy macie ochotę wyruszać gdy skończy się ta ulewa czy z marszu rzucicie się na wampirzą twierdzę. - odparł.
Tymczasem Funeris z Dragosanim dotarli do ściany górskiej, która od jakiegoś czasu widniała na horyzoncie. Ujrzeli ścieżkę wydeptaną przez zwierzęta, która prowadziła prosto w góry. Czyżby jakiś obcy szlak, pozwalający minięcie wampirzych twierdz? Kto to mógł wiedzieć, taka wędrówka górskimi szlakami mogłaby być czymś niezwykle czasochłonnym, jak i niebezpiecznym. Lepiej było więc powrócić.