Tereny Valfden > Dział Wypraw
Po pierwsze, nie okradaj zabójcy
Nikolaj:
Nieśmiertelny został zmuszony do ujawnienia się. Zrobił to oczywiście w jakimś ciemnym kącie. Wyczulone zmysły pozwoliły mu zlokalizować pracowników, a umiejętności skrytobójcze poruszać się bezszelestnie. Wchodził więc po kolei do każdego pomieszczenia, którego nie obleciał pod postacią nietoperza. Szukał człowieka z nogą w gipsie.
Elrond Ñoldor:
Znalazłeś kogoś takiego w jednej z sal. Oprócz niego nie było nikogo.
Nikolaj:
Podkradł się do łóżka. Zaczął lekko szturchać śpiącego.
- Ej! Jaro! Szybko! Obudź się! Jaro! Idą po ciebie! - mówił w miarę cicho.
Elrond Ñoldor:
- Co... Co...? Kto idzie... - zasapany mężczyzna rozbudzał się pomału. W ciemności nic za bardzo nie widział. Zaczął rozglądać się po sali. Po chwili zwrócił na Ciebie uwagę.
- Filip?
Nikolaj:
- Nie kurwa, Marcin - wskoczył na łóżko. W dłoniach miał sztylet który przyłożył do szyi Jara. Przygwoździł go swoim ciałem tak, by tamten nie mógł się ruszyć.
- Jestem tym, którego dzisiaj okradłeś razem z dwoma wspólnikami. Jednego zabiłem, drugą zabije. A to czy ty będziesz żył, będzie zależeć tylko i wyłącznie od odpowiedzi jakie mi dasz i od tego czy będą prawdziwe - kiwnij jak rozumiesz. - Krzykniesz, zabije tych którzy nadejdą, a z tobą i tak porozmawiam - głos wampira był lodowaty. Wykrzesał do granic możliwości swoje umiejętności perswazji i wampirzego zastraszania.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej