Tereny Valfden > Dział Wypraw
Po pierwsze, nie okradaj zabójcy
Elrond Ñoldor:
//Jest pierwsza w nocy.
Po kilku minutach byłeś u celu. Szpital jak to szpital działał całą dobę. W nocy jednak ruch się zmniejsza. Personel idzie do domu, a pozostają tylko garstka pełniąca nocny dyżur. Lekarz, kilka pielęgniarek i recepcjonista. Porządku dogląda dwójka ochroniarzy.
Nikolaj:
Wejście na bezczelnego i zapytanie się o pacjenta ze złamaną nogą nie wydawało się Nikolajowi najlepszym pomysłem. Byłby wystawiony na zbyt dużo pytań i uwagę personelu. Nie pomogłoby mu też w przesłuchaniu pacjenta. Nie zmienił swojego aktualnego ciała i pod postacią nietoperza zaczął latać wokół budynku. Szukał uchylonych okien, drzwi, czy wygasłych kominków, przez które mógłby przelecieć.
Elrond Ñoldor:
Veris było już w połowie, toteż kilka okien było lekko uchylonych, by wpuścić świeże powietrze.
Nikolaj:
Wampir wleciał do środka. Zaczął latać po całym kompleksie, szukając ludzi z nogami w gipsie.
Elrond Ñoldor:
Nikogo takiego nie znalazłeś. Wiele drzwi było jednak zamkniętych i nie mogłeś przejść przez nie pod postacią małego latającego ssaka.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej