Tereny Valfden > Dział Wypraw

Nie ma takiego dobra, które powraca złem!

<< < (19/96) > >>

Isentor:
Demony były martwe, śmiertelnie ranny mężczyzna ostatkiem sił próbował wam coś powiedzieć.

Patty:
A w tym czasie Patty dalej jechała konno, starając się jak najszybciej dotrzeć do miejsca przeznaczenia. Spieszyło jej się, toteż popędzała swojego konisia, by możliwie najszybciej znaleźć się u celu.

Lucas Paladin:
- Trzeb mu pomóc Funeris, Pani Kinrayo, ktokolwiek?! - krzyczał Lucas. Umierający musiał mieć jakieś ważne informacje. Widok organów wewnętrznych na pewno zwiastował szybką śmierć denata, należało więc utrzymać go przy życiu jak najdłużej i go przesłuchać. Rycerz nie panikował, podszedł do umierającego człowieka i dodawał mu otuchy. Pocieszał, mówił "trzymaj się, będzie dobrze" i oczekiwał jak najszybszej reakcji ze strony Kinrayi lub Poety.

Kinraya:
Kinraya zbliżyła się do mężczyzny, dokładnie obejrzała rany, które zadał mu demon. Skwitowała krótko.
- Nie wyjdzie z tego. Bogowie wkrótce przyjmą Cię do siebie. Co masz nam do powiedzenia?
Mężczyzna ostatkiem sił wskazał na swój pierścień i niemrawo wymówił dwa słowa - smocza góra, po czym zmarł.

Gorn Valfranden:
Gorn w spokoju czekał na dotarcie do celu.


// Isentorze może napiszesz że dotarliśmy?. Bo nie chcę ciągle za wami  jeździć i tylko was szukać. Patty też pewnie chętnie chciałaby już dotrzeć

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej