Tereny Valfden > Dział Wypraw
Nie ma takiego dobra, które powraca złem!
Kinraya:
- Rozejrzyjcie się po wsi ale bądźcie w gotowości, być może ktoś przeżył ten pogrom.
Lucas Paladin:
- Rozdzielmy się zatem. Szybciej będziemy mogli znaleźć kogokolwiek. Ustalmy, że to będzie naszym miejscem spotkania. - po czym sam udał się w kierunku zachodniej części wioski. Wyciągnął buzdygan i ściągnął pawęż z pleców. Wchodził pomału do każdego z domów, zaglądając we wszystkie zakamarki, starając się przy tym odszukać jakiekolwiek żywe istnienie. Będąc w gotowości bojowej był też przygotowany na ewentualny atak kultystów, którzy mogli być odpowiedzialni za atak na wioskę.
Patty:
- Dobra, dla mnie jeden wierzchowiec rasy ogier, maści gniadej - wskazałam palcem jednego wierzchowca, który akurat mi się spodobał - A tutaj masz 990 grzywien ma mojego konisia.
Po ogarnięciu wszystkich spraw wzięłam Gorna ze sobą i pojechaliśmy do wsi Sowie Sady.
//Perswazja
3601 - 990 = 2611 grzywien
Isentor:
- Ogier dla Pani!
//Dojedziecie do Sowich Sadów dopiero za 8h.
Patty:
Pożegnałam się ze stajennym i ruszyłam w drogę do Sowich Sadów. Nie mogłam dojść do tego, w jaki sposób można sadzić sowy, ale pozostawiłam to za sobą, najwyżej dowiem się w samej wiosce. Mieliśmy pewne opóźnienie, dlatego popędzając nieco bardziej konia niż zwykle, pomykaliśmy w stronę wsi, ku czekającej nas misji.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej