Tereny Valfden > Dział Wypraw
Nie ma takiego dobra, które powraca złem!
Isentor:
--- Cytat: Funeris Venatio w 10 Sierpień 2014, 19:35:29 ---//Krew zostaw przy koniach, nie będzie taszczyć tego ze sobą.
--- Koniec cytatu ---
//Nie napisał o tym. Poza tym nadal nurtuje mnie kwestia pobrania tej krwi. To masz te flakoniki na 15 litrów?
Funeris Venatio:
//Nie wiem ile ma, niech napełni tyle, ile ma. Ja mam jeden flakon z miksturę, teraz nie wyleję. A z tymi końmi to właśnie chodziło mi o to, żeby napisał Nifek, że zostawia przy koniach. :P
Funeris wstał, otrzepał się, podniósł cały swój ekwipunek i skierował się w stronę Coreliusa.
- Tak, ruszajmy dalej.
Lucas Paladin:
Lucas z obrzydzeniem oczyścił twarz ze śladów demoniej krwi, ale ten cios... Patty robiła wrażenie, była świetną wojowniczką. Współpraca rycerzy Bractwa po raz kolejny przyniosła spodziewane efekty, kolejny demon lezał martwy. A jak mawiało stare porzekadło "dobry demon, to martwy demon", czy jakoś tak. Rycerze Rigor Mortis niestety ominęła cała zabawa. Rycerz rozejrzał się po drużynie, wszakże wszyscy byli już gotowi do dalszego szlachtowania, Lucasowi nie pozostało nic innego, jak oczywiście się dołączyć.
- Chodźmy więc.
Isentor:
- Dobrze ruszajmy więc.
Corelius odpalił przygotowaną ówcześnie pochodnię. Brnął przez mrok tym razem jako pierwszy. Szliście długim, ciemnym tunelem dobre kilka minut nim słabe światło w oddali zwróciło waszą uwagę. Podchodząc do źródła oświetlenia zdaliście sobie sprawę, że tunel posiada sporą wyrwę, która wychodzi na plac sporej jaskini. Wzdłuż ścian powieszono wiele pochodni, zaś na ziemi rozstawiono misy z oliwą. Wyglądało na to, że ktoś często tędy chadza. Jaskinia wydawała się naprawdę ogromna i już na pierwszy rzut oka zdawała się nie być tworem naturalnym. Corelius zrobił wam krótki wykład o dracońskich ruinach i tunelach ciągnących się pod wyspą. Wspomniał, że tego typu podziemne pomieszczenia to częste zjawisko na Valfden.
Patty:
//Jakoś na zadaniach konkordatu o puste flakony krwi czy możliwość udźwigu trofeów się nie pytałeś i wszystko było w porządku, ja chcę pobrać parę litrów krwi i nagle same problemy. Jebać to, nic nie pobieram.
- Trochę mi się w głowie kręci - odpowiedziałam Funerisowi - To całe tornado pożogi nie jest takie proste do wykonania.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej