Tereny Valfden > Dział Wypraw

Nie ma takiego dobra, które powraca złem!

<< < (52/96) > >>

Isentor:
Demoniczny behemot odwrócił się w stronę Funerisa i niezdarnie zaczął czołgać w jego stronę.

Lucas Paladin:
Lucas tymczasem zaparł się nogami i czekał na lecących w jego kierunku Patty i Funerisa. Wyciągnął ręce do przodu, aby zamortyzować kolizję, do której niewątpilwie dojdzie. Nie będzie się przecież odsuwał, żeby oni wpadli na ścianę. Po chwili jednak rycerzowi z oczu zniknął jeden z celów - no tak, Poeta postanowił zabawić sie w "złap mnie jeśli potrafisz" i przemieścił się do zupełnie innego miejsca. Cóż, przynajmniej jeden z głowy, przemknęło Lucasowi przez myśl. W jego kierunku nadal jednak zmierzało bezwładne ciało Patty. W tym przypadku impet nie powinien być aż tak duży, chociaż dochodził jeszcze ciężar płytowej zbroi, noszonej przez piękną mścicielkę. Mimo wszystko rycerz był gotów ją złapać i na tyle obronić ich przed rzutem, żeby nie zatrzymali się na ścianie i nie dorobili się kolejnych sińców. Doprawdy, iście groteskowa sytuacja. Walka z demonem, który myśli, że go muchy gryzą, turla się, rzuca na jego i prawo i drapie, jakby go przed chwilą ugryzł jakiś insekt. Lucas czekał. Czekał, aż ciało Patty zatrzyma się na jego ciele.

Patty:
Nieco oszołomiona i jednocześnie bardzo zniesmaczona zaistniałym incydentem leciałam przez krótką chwilę w powietrzu, rzucona przez demona niby zepsuta zabawka. Na szczęście Lucas był na posterunku i zdołał mnie złapać. Wpadłam na rycerza w pełnym impecie, niemal obalając go na ziemię. Facet miał jednak swoją siłę i zdołał utrzymać się na nogach.
- Hej - zdołałam jedynie powiedzieć i stanęłam na nogach, z początku niepewnie, wciąż lekko kręciło mi się w głowie. Potrząsnęłam głową i odkalsznęłam, doprowadzając się do stanu używalności i odłożyłam kiścień, który dziwnym trafem poleciał w tę magiczną podroż wraz ze mną i sięgnęłam po pistolety. Nie sądziłam, by wyrządziły demonowi jakieś wielkie szkody, ale zawsze coś. Odciągnęłam kurki i wycelowałam prosto w łeb demona. ÂŁadowanie broni przed walką było naprawdę świetnym pomysłem. Pociągnęłam za spusty, huk był niesamowity, dodatkowo wzmocniony potężnym echem. Jeszcze dźwięczało mi w uszach, gdy chowałam pistolety i ruszyłam w stronę przeciwnika, jednocześnie siegając po kiścień. Ogniwa łancucha zadźwięczały złowrogo, trąc o siebie. Skupiłam się, czerpiąc energię z łaski, jaką obdarował mnie Zartat i skupiając ją wewnątrz ciała. Odetchnęłam głęboko i zaczęłam obracać się wokół własnej osi, gdy nagle gwałtownie uwolniłam zebraną moc i runęłam w stronę głowy demona, wirując wściekle.

Użyta umiejętność: tornado pożogi.
Tracę 2 naboje: 49 - 2 = 47

Isentor:
Demon nadal znajdował się zbyt wysoko, by rozpędzona w oszalałym tornadzie pożogi Patty sięgnęła jego łba, miast tego ostrza pozbawiły go prawej ręki na wysokości łokcia. Bestia upadłą z impetem na pysk. W tym samym czasie do pomieszczenia zaczęli schodzić rycerze z Rigor Mortis. Kinraya była jeszcze wysoko w górnej części schodów.

Patty:
//Nie uwzględniłeś, czy moje strzały z pistoletów coś dały ;[

- Kurwa! - krzyknęłam z pasją, wyrażając swoją irytację, spowodowaną faktem, iż demon uparcie trzyma się życia. Przemieściłam się w inny punkt, w odległości mniej więcej dziesięciu metrów od głowy przeciwnika Odetchnęłam głęboko i zawinęłam kiścieniem, srebrna kula z cichym świstem przecięła powietrze i skupiłam się, raz jeszcze przywołując moc, którą obdarował mnie Zartat. Nie było to proste, wręcz przeciwnie, używanie łask bojowych wymagało ode mnie dużo wysiłku, miałam już jednak serdecznie dość tego przeklętego demona. Zaczęłam gromadzić energię, czując, jak przenika moje ciało i zaczęłam się obracać. Z początku powoli, niczym spokojna figura taneczna, na samym palcach, potem coraz szybciej. Gdy już byłam gotowa, uwolniłam gwałtownie energię, która porwała mnie do przodu, prosto w demona. Siła odśrodkowa niemal wyszarpnęła mi kiścień z rąk, zdołałam go jednak utrzymać i w ten sposób runęłam na demona, chcąc go w końcu dobić.

użyta umiejętność: tornado pożogi

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej