Tereny Valfden > Dział Wypraw
Nie ma takiego dobra, które powraca złem!
Gorn Valfranden:
Gorn odpowiedział skinieniem głowy na powitanie Lucasa.- Trochę się spóźniłeś Lucasie.
Funeris Venatio:
- Spotkanie zaczęło się kilkanaście minut temu, aż tak się nie spóźnił, Gornie. - Funeris zmierzył wzrokiem brata zakonnego. Lubił go, nie ukrywał tego, ale czasem wypowiadał się jakby na siłę. Brakowało mu okrzesania w niektórych sytuacjach.
- Czy ktoś z was, bracia i siostro, brał udział w tamtej wyprawie przeciwko kultystom? Mnie jeszcze nie było wtedy na wyspie.
Gorn Valfranden:
-ja i Lucas. Oraz Kharim który nie żyję. No i Pani Zariel.
Funeris Venatio:
- Wiecie więc doskonale z czym przyjdzie nam się mierzyć? Jesteście przygotowani, zwarci, pełni wiary w naszego Pana i gotowi zrobić wszystko, by wyplenić to zło z naszego łez padołu? Ja jestem gotów i mam nadzieję, że wszyscy tutaj są. Kinrayo - zwrócił się do anielicy - pozwól, że powrócę do wcześniejszego pytania. Co zamierzamy teraz zrobić? Wyruszamy natychmiast, czy jest jeszcze coś, co pragniesz nam przekazać?
//To wy co? Od tamtego czasu skoczyliście o jedną (Lucas), czy dwie (Gorn) klasy wyżej? :) To chyba było już jakiś czas temu.
Gorn Valfranden:
- Jestem Gotów. Przydadzą się nam ich stroję. Mam jeden i Lucas ma jeden. Nie chcę się chwalić ale to ja wprowadziłem Nasz oddział do Obozu kultystów bez wykrycia.
- Ja dwa a Morean 1. Dawno to było.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej