Tereny Valfden > Dział Wypraw

Nie ma takiego dobra, które powraca złem!

<< < (23/96) > >>

Gorn Valfranden:
- Tego nikt nie może być pewien. No ale... Jeśli będziemy współpracować to damy radę.

Lucas Paladin:
- Racja Gornie. Musimy trzymać się razem, stanowić jedność, współpracować. Ja i Poeta pokonaliśmy demony wspólnymi siłami. Jedność Bractwa, jest jego siłą. Chodźmy do Kinrayi, czas ucieka. - rycerz udał się przed oblicze anielicy, która właśnie w tym momencie badała pierścien przekazany przez martwego wieśniaka.

Kinraya:
//Zaklęcie spopielające spopiela, nie zaś podpala. To jest znacząca różnica, bo od tego się nic ogniem nie zajmie.


- W swoim długim życiu widziałam już podobne pierścienie. Od dawien dawna nie spotkałam żadnego posiadacza takowej biżuterii. Nie spodziewałam się ich na Valfden, tym bardziej, że przez długi okres byliśmy odcięci od kontynentu przez mglę, a to by oznaczało, że byli tu już wcześniej.

Lucas Paladin:
- O kim mówisz, Pani? - zagadkowość Kinrayi niepokoiła rycerza. Być może chodziło tutaj o coś bardziej niebezpiecznego, niż Lucasowi w ogóle się wydawało. Nie miał pojęcia czego się spodziewać, z czym przyjdzie się Bractwu zmierzył. Jeszcze do tego dochodziły niepokojące wieści z Boleskine. Ciężkie życie sługi dobra i praworządności...

Kinraya:
- Ten pierścień należy do tajnego stowarzyszenia nazywającego się Rigor Mortis.



- Trudno jednoznacznie zdefiniować moralność tej grupy, w każdym razie nie są z natury źli. Rigor Mortis to wyjątkowo stare stowarzyszenie, powstałe by służyć Zewoli. Od setek lat zajmują się badaniem oznak bogini na Marancie, gromadzą związane z nią artefakty i relikwie. Jeśli demony polują na członków Rigor Mortis to zapewne, że czegoś od nich chcą. Być może odpowiedzi znajdziemy w Smoczej Górze.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej