Tereny Valfden > Dział Wypraw
Nie ma takiego dobra, które powraca złem!
Gorn Valfranden:
- W takim razie ruszajmy od razu!. Nie wykluczone że w już teraz mają jakiś trop i idą jego śladem.
Lucas Paladin:
Rigor Mortis. Stężenie pośmiertne. Cóż za dziwna nazwa dla organizacji służącej bogini życia. Być może ukrywają przed ludźmi prawdziwe zamiary. Być może są niebezpieczni, a być może stali się celem demonów jak wspomniała Kinraya. Odpowiedzi miała dać Smocza Góra i właśnie tam należało udać się bezzwłocznie. Lucas mimo wszystko pogrążył się w natłoku myśli. Dużo myślał odkąd przybył do Sowich Sadów i pewnie jeszcze długo nie przestanie. Słysząc odpowiedź Gorna powiedział tylko:
- Najpierw pogrzeb. Potem możemy ruszać.
Gorn Valfranden:
- Owszem. potem ruszymy.
Kinraya:
- Zartacie umiłuj się nad duszami zamordowanych nieszczęśników. Niechaj Rasher przyjmie ich w swym królestwie.
Funeris Venatio:
Niepojęte są wyroki boskie. Gdy ma się w panteonie kilku bogów, to i wyroków zdecydowanie więcej. Czyżby Zartat wystawiał swoje sługi na próbę? Czy takie plan był z góry zamierzony? A może to umyślne działa innego z bogów, kiedy Zartat stara się tylko wystawić swoich czempionów, bo zapobiegli większej tragedii i nie dopuścili do destabilizacji kruchej równowagi między rządami bogów. Niczym za legendarnych Innosa, Adanosa i Beliara, walka toczy się nadal, a oni są Wybrańcami. Każdy zna przypowieść o królu Rhobarze III, który pokonał przeciwności i przywrócił równowagę. Starł się z pomiotami piekieł Beliara, ale i stawał mężnie naprzeciw wysłannikom jasności Innosa. Wszystko, by zachować pokój...
//Siala lala...
A propos tego ognia - no właśnie nie byłem pewien, ale miałem nadzieję, że coś tam się zaiskrzy i jednak ogniem się zajmie. Dobrze wiedzieć na przyszłość.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej