Tereny Valfden > Dział Wypraw
Morderstwo urzędnika
Talia:
Cieszyłam się z zamieszania. miałam dość czasu, by działać, spokojnie wszystko przejrzeć. Poszłam pierw do dużego pokoju na tym piętrze, gdzie były papiery i dokumenty na ziemi oraz zwłoki. zabrałam się za papiery, chciałam sprawdzić co tam jest porozrzucane. Szukałam czegoś istotnego i wartościowego, brzmiącego na konszachty z nienormalnymi ludźmi.
Canis:
Czytałaś papierzyska i dokumenty, były to pojedyncze strony, akty, na każdym z nich widniały pieczęcie i podpisy, a tytuowane były jako: "Pouczenie o..." "Zezwolenie na..." "Prawo do..." "Raport z..." Nic nie wskazywało na dziwne dokumenty. jeden co był przyjemny to był raport o przebudowie kopalń, był napisany dziwnym pismem i traktował o "zorganizowaniu burdelu w jednej z kopalń", jednak na końcu było napisane: "To żart Georg, żart." Po chwili usłyszałaś charczenie za plecami. Ciało ożyło i było to uszkodzone zombie, nie było w stanie poruszać się o własnych nogach, nie miało palcuw zakończonych pazurami. Jedynie gębą próbował atakować cie. spadł ze stołu rozsmarowując swoje flaki na papierzyskach i posuwał sie w kierunku twoich nóg.
1x Zombie
Talia:
Kurna, co tu jest grane?! Przeraziłam się uskakując przed siebie odbiegając od stołu. przestraszyłam się, a serce zaczęło mi bić bardzo mocno. błyskawicznie wyszarpałam katanę z pasa i uniosłam miecz nad swoją głowę. Złapałam go obydwiema rękami i wyprowadziłam cios w czaszkę, tnąc ją na pół. Miałam nadzieję, ze te potwór umarł. Gdy spadł mając rozcięty mózg, chwyciłam dobrze katanę i mocno podniosłam, przesuwając bark na bok, by obrócić ciało na plecy. Chciałam dokładnie przyjrzeć się ciału.
Canis:
wziął i zdechł. zauważyłaś, ze w miejscu flaków, na które przylepiły się kartki, w tym miejscu była włożona mała koperta związana jelitami. Była to zamknięta i złożona kartka.
Talia:
Wynoszę się stąd czym prędzej. Pomyślałam. Przyłożyłam katanę do jelit i rozcięłam supeł z flaków. Szybko z obrzydzeniem wzięłam kartkę i ruszyłam do schodów. Nim zeszłam jednak wsłuchałam się co się dzieje na dole, czy odkryto moje włamanie. Otworzyłam zwiniętą kartkę, by przeczytać co tam zapisano.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej