Tereny Valfden > Dział Wypraw
Morderstwo urzędnika
Talia:
Nazwa wyprawy: Morderstwo urzędnika
Prowadzący wyprawę: Salazar
Wymagania do uczestnictwa w wyprawie: myślenie + walka bronią białą 50%
Uczestnicy wyprawy: Talia
- No wiem, przecież żartowałam. Więc o co chodzi? co się stało? są jakieś dowody? Gdzie jest ciało? - Zaczęłam dopytywać o szczegóły komisarza. Musiałam coś wyniuchać nim zacznę pracę.
Canis:
- Niczego się nie dowiedziałem. ÂŚledztwo prowadzi straż miejska, oni ci może coś powiedzą. Jednak mi nie ujawniają żadnych informacji. Udaj się na miejsce zdarzenia, idealnie trafiłaś, ejst noc, więc pewnie nie będzie nikt pilnował i dojrzysz miejsce zbrodni. W ostateczności wierzę, ze sobie poradzisz. Wiem, ze nie wyniesiono jego zwłok. Zamordowano Sentina Erork, zawsze myślałem, ze jest skorumpowany, dowiedz się ile zdołasz. mała i zgrabna, może coś wyniuchasz. Mieszkał W głównej dzielnicy miasta, w centrum miał swój domek, tak na uboczu. Zresztą na pewno znajdziesz.
Talia:
- A masz jakieś jego dane, czym się zajmował? Jakie prace dla ciebie prowadził? Jakieś dokumenty, prywatny notes? Cokolwiek? Na pewno przejrzałeś jego biurko, nic tam nie ma ciekawego? - Dopytywałam, by wyniuchać jakieś detale, szczegóły, które mógł ten tępy osiłek pominąć.
Canis:
- Jak połowa moich służb, zajmował się czarnym klifem i innymi podejrzanymi sprawami. Mój urząd tutaj dba o takie sprawy i zapewnianie konwojów, ilości ludzi w kopalniach, sama wiesz. Musimy troszczyć się o cały kraj z tego miejsca, ten Czarny klif i Liga cienia stwarza takie zagrożenia dla nas. podejrzewam ich. Ale dowodów nie mam, równie dobrze mogły to być krwawe kruki, albo przypadkowy bandzior, który chciał się obłowić. Nic więcej ci nie mogę powiedzieć, bo nie znalazłem niczego takiego, co miało by tutaj znaczenie. Trochę po omacku, ale musisz dać radę.
Talia:
- Wrócę jak się dowiem czegoś konkretnego. Do zobaczenia. - Pożegnałam sztywniaka i ruszyłam w kierunku centrum. Mijałam uliczki i drogi w kierunku tej dzielnicy. Musiałam dotrzeć jak najszybciej. Rozglądałam się po okolicy, byłam delikatną, niskiego znaczenia złodziejką, to też byłam w stanie wyczuć i spostrzec w odpowiednie miejsca, by znaleźć podobnych opryszków do siebie. Tak też zaglądałam.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej