Tereny Valfden > Dział Wypraw
Morderstwo urzędnika
Canis:
Udało ci się otworzyć zamek. Gdy weszłaś do środka zobaczyłaś małe, jednoosobowe łóżko tuż pod oknem. Na ścianie gdzie były drzwi po lewej od wejścia stała dwudrzwiowa szafa, a przy łóżko był jeszcze kufer ułożony tuż pod oknem. W kufrze nie było klucza, był zamknięty na kłódkę.
Talia:
//Czyli, że nikt go nie sprawdził, tego pomieszczenia? Nie jest zniszczone?
Podeszłam do kufra i zajrzałam do kłódki. miałam nadzieję, ze jest to prosty zamek, włożyłam wytrych i chciałam otworzyć zamek kłódki. Zaczęłam przekręcać wytrych delikatnie badając grunt, gdy poczułam, jak delikatnie przesuwają się zapadnie przekręcałam mocniej zaciskając zapadki, by na koniec przekręcić i otworzyć kłódkę. Jeżeli się udało, to otworzyłam kufer by sprawdzić zawartość.
Canis:
W kufrze znalazłaś grubą księgę, było to coś w formie pamiętnika zamkniętego na klucz. zamek był skomplikowany i zawiły, wymagał wręcz mistrzowskich technik. cała oprawa księgi była wykonana z czarnej rudy, nie byłaś w stanie nic zrobić, by nie uszkodzić księgi próbując wyrwać okucia i zamek. Obok księgi leżał mieszek, a w nim 50 grzywien. Cały pokój był zadbany, niezniszczony, jakby nikogo tutaj długi czas nie było.
Nazwa: Pamiętnik Sentina Erork
Opis: Zamknięta księga na klucz z okuciami. Treść zawierała wszelkie tajniki prywatnych działań oraz służbowych.
Talia:
Zabrałam księgę i oczywiście mieszek także, jakże by inaczej. Schowałam wszystko i ruszyłam dalej, wiedziałam, że co najważniejsze znalazłam, jednak chciałam sprawdzić jeszcze górne piętro. wsłuchałam się w otoczenie by zbadać jak ma się sytuacja na zewnątrz. Po czym wyszłam z pokoju i udałam się po schodach na piętro
Canis:
Gdy weszłaś na górę miałaś podgląd na całe piętro. wszystkie drzwi były otwarte. jedno prowadziło do pustego rozwalonego pomieszczenia (po lewej od schodów), rozwalona kanapa i szafa, kufra nie było. wszędzie walały się ciuchy i inne elementy. Kolejnym pomieszczeniem po tej samej stronie, był kwadratowy pokój 5x5 metra, taki sam jak salon którym weszłaś. był tam stół a na nim leżały zwłoki. wokół było mnóstwo papierów i innych dokumentów. ciało było nagie, a elementy zbroi płytowej zostały roztłuczone i wywalone w kąt. właściwie nie było ich wiele, najpewniej ukradziono je pozostawiając bezwartościowe żelastwo. Ciało było bardzo zdeformowane, nogi były połamane i powykręcane, na każdej dłoni były odcięte wszystkie palce i ramiona, przedramiona połamane, w brzuchu, w miejscu pępka była wycięta dziura i wyrwane flaki na zewnątrz. Zaś głowa była rozdziawiona w formie grymasu bólu, jakby chciał krzyczeć. unosił się delikatny odór zgnilizny, widziałaś, ze po zwłokach chodzą białe robaki. po przeciwnej stronie była jeden mały pokój, tuż nad pomieszczeniem wejściowym, był malutki pełnił najpewniej formę garderoby, gdyż leżało tam pełno rozdartych koszul, drugie pomieszczenie, nad kuchnią z poprzedniego piętra było coś w formie łaźni, były tam wielkie metalowe misy na wodę jedna przypominająca wannę metalową. nic tam nei było poza kilkoma plamami krwi. Tyle widziałaś na pierwszy nie dokładny rzut oka z oddali.
Słyszałaś syreny i wrzaski, gapiowie darli się a straż próbowała ugasić pożar. Nie znałaś skali pobudzenia obywateli, ani efektów gaszenia pożaru.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej