Tereny Valfden > Dział Wypraw
Ryk poruszający niebem i ziemią
Nawaar:
Elf, tylko splunął na ziemię i wrócił w stronę Salazara i woźnicy mówiąc im, że chybił. - Cholera!. Mały bydlak spierdzielił i znikł mi z oczu. Woźnico jak się czujesz, jesteś cały?. Zapytał z niepewności.
Canis:
- T-tak... cały... - mówił zdziwiony i przerażony woźnica.
Salazar zabrał się za ponowne oskórowanie stworzeń, ponadto przeszukiwał zwłoki bandytów trablinów gremlinów wojowników zgromadzenia, w poszukiwaniu jakichś grzywien. Salazar przerzucając zwłoki zwierząt inteligentnych, nacinając skórę w słusznych miejscach po całym ciele, aż ostatecznie zrywając całą skórę. Następnie wyszarpywał kły i pazury, ostatecznie zabrał się za pozyskiwanie krwi poprzez nacinanie żył i tętnic po czym zlewał wszystko do osobnych flakonów. W taki sposób pozyskał wiele trofeów
Pozyskuję:
4 kły gremlina
1m2 skóry gremlina
1l krwi gremlina
24 pazurów trablina
8 kły trablina
3 litry krwi trablina
2m2 łusek trablina
20 l. krwi ludzkiej
Ponadto zdobył 65 grzywien z ciał zabitych bandytów trablinów, gremlinów oraz wojowników zgromadzenia. Salazar ponadto zaczął przeszukiwać ciała w poszukiwaniu co wartościowszych rzeczy dla siebie. Salazar spojrzał na kompana i z pytającym wzrokiem wskazał mu zasłonięty wóz i i palcami pokazał, że za pomoc zaplata się należy.
Nawaar:
- Bracie woźnico dasz nam parę groszy za uratowanie tegoż wozu?. Oczywiście nie musi być to cały majątek, ale tyle żebym mógł się jakoś z kumplem podzielić.
Canis:
Salazar pozyskał bronie dla siebie w postaci:
2x Nazwa broni: Miecz
Rodzaj: miecz
Typ: jednoręczny
Ostrość: 23
Wytrzymałość: 30
Opis: Wykuty z 1,28kg stali Valfdeńskiej o zasięgu 0,9 metra.
ponadto z jednego z wojowników zgromadzenia zdał dwa elementy odzień niepłytowych:
Nazwa odzienia: żelazna kolczuga
Rodzaj: napierśnik
Typ: zbroja niepłytowa
Wytrzymałość: 27
Opis: Wykuty z 10kg żelaza.
Nazwa odzienia: żelazne nagolenniki kolcze
Rodzaj: nagolennik
Typ: zbroja niepłytowa
Wytrzymałość: 27
Opis: Wykuty z 5,5kg żelaza.
//Bronie otrzymują status uszkodzony, natomiast elementy odzienia zniszczony.
- N-no 100 grzywien wam dam... - powiedział woźnica i zaczął grzebać w poszukiwaniu grzywien.
Salazar zapakował sobie wszystko i spojrzał na woźnicę.
- Chyba kupcem jesteś? Co masz tam na wozie? Bo za 100 grzywien to nie było warto się tyle męczyć...
Nawaar:
- Ja jeszcze wezmę mój miecz, który dałem szkieletowi. Elf, po sekundzie szukania znalazł swój miecz i z zaciekawieniem zaczął się przyglądać całemu wozowi. Chociaż te 100 grzywien były mu na rękę, to jednak krasnoludzka krew do bogacenia się dawała o sobie znać.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej