Tereny Valfden > Dział Wypraw

Ryk poruszający niebem i ziemią

<< < (3/15) > >>

Canis:
Wilki napierały na wieśniaków zmuszając ich do wycofywania się wgłąb pola. Wilki bały się wideł i łopat trzymanych przez wieśniaków więc nie atakowały zdecydowanie. Co pozwoliło Jaszczurowi oraz Elfowi zmniejszyć dystans między wrogami. Gdy jaszczur był w odległości 20 metrów od wrogów zatrzymał się i wbił szablę w ziemię. drugą ręką naciął sobie delikatnie dłoń na śródręczu, gdzie błyskawicznie pojawiło się kilka kropel krwi Salazara. Jaszczur skoncentrował się otwierając swą duszę i czerpiąc zeń pokłady energii. Wypowiedział formułę zaklęcia śląc energię magiczną oraz obierając za cel wilka napierającego na jednego z wieśniaków.
- Elhuxu!

Energia magiczna połączyła się z krwią dematerializując kilka kropel. następnie energia magiczna o stosownym dla zaklęcia charakterze przemknęła do ciała wilka łącząc się z krwią wilka i powodując jej błyskawiczne podgrzewanie.

Wilk zatrzymał się w miejscu nieruchomiejąc. ryk jaki wyrwał się z paszczy pod wpływem bólu wywołanego przez gotującą się w żyłach krew zmroził wszystkich wieśniaków jak i wilków. Wilk obrany za cel padł na ziemię ciężko dysząc, a z otworów jego ciała zaczęła płynąć gorąca, gotująca się ciecz. była nią krew. Wilk skonał, gdyż pod wpływem ciepła delikatne tkanki zaczęły ścinać białko doprowadzając do nie wydolności całego organizmu.

Jaszczur schował miecz i chwycił za wbitą w ziemię szablę. wolną ręką chwycił za runę wody i biegł dalej w kierunku bestii.


Nathaniel Elzar spokojnie niwelował dystans...

//Sam orzeknij jak bardzo niwelujesz, do ilu metrów itd. Znasz swoje techniki walki i chcę widzieć piękne opisy ;) .

Nawaar:
Nathaniel nie musiał podbiegać zbyt blisko, żeby móc dobrze zlokalizować swój cel. Dlatego elf skrócił dystans ze 150 metrów do 60 metrów. Wyłącznie dla tego, że jego nabyte elfie zdolności pomogły mu wydłużyć dystans i jego umiejętności łucznicze pozwalały na oddanie strzału z odległości 60 metrów. Jednak słysząc ryk jednego z wilków, który padł,a z wszystkich otworów wylatywała krew mogło to jedynie oznaczać, że jaszczur jest dość potężnym magiem. Gdy zwierzę padło dziecię lasu mogło się skupić na celnym oddaniu strzału i osłaniane Salazara za nim jakiś wilk zaszedł, by go od tyłu. W tym wypadku robił za snajpera o ile, można było to tak nazwać. Nathaniel chwycił mocniej łuk i naciągnął strzałę wziąwszy głęboki oddech, i przymrużając prawe oko, jak i biorąc poprawkę na wiatr. Oddał strzał, który pomknął w stronę wilka, który rzeczywiście chciał dobrać się do tyłka bladego jaszczura. ÂŻelazna strzała przecięła łan zboża na pół i perfekcyjne trafiła wilka w skroń zabijając na miejscu. Strzała jeszcze dygotała od trafienia, jak sam wilk, który tylko dogorywał, a chwilę później zdechł następnym razem zastanowi się, kiedy będzie chciał dobrać się do kogoś rzecz jasna w następnym wcieleniu. Następnie Nathaniel dobył następnej strzały i znowu obierał sobie cel usadawiając ją w cięciwie.

Pozostaje 33 żelaznych strzał.

3x wilk, bo jednego Ty zabiłeś.

Canis:
Wieśniacy widząc dwa trupy jeden ginący w dziwny sposób, drugi zabójczą strzałą, zaczęli cofać się i ustępować miejsca działaniom innych osób. Wilki również zmieniły swoje cele, widząc wycofujących się wieśniaków i nadbiegającego jaszczura. Salazar zmniejszał dystans dosyć szybko, tak jak i wilki obrały go prędko za cel. Jaszczur widząc niwelujący się dystans upał na kolano zatrzymując się w miejscu, jednocześnie puścił szablę, która bezładnie upadla na rosnącym zbożu. Oburącz chwycił za runę i wypowiedział formułę zaklęcia runy wody.
- Anoshu! rozległo się zawołanie i energia magiczna z runy przepłynęła do dłoni tworząc lodowy podmuch z nich, który pomknął na 6 metrów przed dłonie zamrażając wszystko na drodze. Celem jaszczura był biegnący wilk, który wbiegł w promień który się pojawiał. Ciało wilka skamieniało i zostało pokryte lodem. chłód i przenikliwy mróz doprowadził do zatrzymania działania organizmu, więc zatem do bezapelacyjnej śmierci.


Jaszczur nie miał czasu na opowiadania, dwa pozostałe wilki były w tej samej odległości co poprzedni zaczęły natarcie przygotowując się do ataku na jaszczura. Salazar chwycił za szablę jedną ręką, druga odłożył runę na miejsce w ekwipunku, odbił się z kolan szykując do zadania bezpośrednich precyzyjnych cięż szablą.

Odległość 6 metrów to było coś, co nie pozwalało na wielkie zastanawianie się. dwa wilki przymierzające się do skoku i wykonania ataku jakim jest przewrócenie było bardzo groźnym zjawiskiem nawet dla doświadczonych myśliwych działających w zwarciu. Salazar wykonał unik korzystając ze swoich akrobatycznych zdolności oraz wrodzonej zwinności odskoczył w bok unikając ataków wilków. Odwrócony plecami do boków bestii lądujących tuż za nim, odwrócił się wyprowadzając poziome cięcie szablą w bok stworzenia. Wykonał swoisty półobrót w śrubie wyprowadzając to cięcie. Upadał an jedno kolano a jednocześnie wykonał zamach szablą. Stworzenie nie miało szans uchronić się przed atakiem. bok wilka został rozcięty powodując ostre krwawienie z całego boku. bestia zwyczajnie padła. Z za trupa rzucił się jednak na klęczącego Salazara ostatni wilk.

1x Wilk - Jest podczas wykonania bezpośredniego ataku na Salazara, jest w odległości 1 metra od niego.

//Nie zastrzel mnie czasem...

Nawaar:
Salazar nie ustępliwy w boju zabił dwa wilki. Jednego dość szybkim zaklęciem runy wody, a drugiego świetnym wykonanie cięcia w bok bestii. Nawet atakując go we dwóch wilki nie miały szans, ale kiedy to jeden z nich doskakiwał do jaszczura elf musiał działać. Dobrze, że akurat miał już przygotowane wszystko do ataku, ale jednak musiał zmienić kąt posłania strzały w przeciwnika, więc przesunął się lekko w lewą stronę, pod kątem ostrym co dało idealną pozycję do trafienia w potylicę wilczka, tak więc i zabierał się do oddania strzału. Strzała znalazła się już na łuku, a cięciwa została już naciągnięta. Dziecię lasu wzięło głęboki oddech i przymrużyło prawe oko. Gdy wilk jeszcze był w locie Nathaniel wypuścił powietrze i strzałę jednocześnie, która bezbłędnie poleciała trafiając w bok głowy wilka zwierzę, po dostaniu w głowę zaskomlało i spadło na jaszczura umierając na nim.  . Nathaniel posiadał wspaniałe zdolności swoich elfich przodków, ale teraz musiał ściągnąć truchło z ciała Salazara dlatego odłożył łuk na swoje plecy i szybko dobiegł do niego ściągając zwłoki psowatego komentując. - ÂŻyjesz?. Cholera było blisko jeszcze chwila i byłby koniec.

0x wilk
Pozostaje 32 żelaznych strzał.

Canis:
Salazar wygrzebał się spod wilka przy pomocy towarzysza i wieśniaków. Wieśniacy najwyraźniej chcieli pogadać, jaszczur upaprany od krwi po ustrzeleniu wilka. Jaszczur wyjął mały nożyk i zaczął oprawiać zwierzynę.

Wieśniacy stanęli przy Nathanielu i tak delikatnie chrząknęli.
- Ekhem... panowie... dziękujemy wam bardzo za pomoc, gdyby nie wy to pewnie by nas tu zżarły i pola rozryły...

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej