Tereny Valfden > Dział Wypraw
Ryk poruszający niebem i ziemią
Nawaar:
- Mieliście akurat szczęście, że sobie wybraliśmy ten teren na polowanie. Powiedzcie mi panowie, czy często zdarzają się takie ataki wilków na ludzi w tej okolicy?. Nathaniel chciał również zobaczyć, czy uda mu się wydobyć te strzały, które wystrzelił chociaż miał pewne wątpliwości, że będą nadawały się do ponownego użytku.
// Jeżeli będą dobre to w podsumowaniu zadania napiszesz ile odzyskałem, a ja sobie je, tylko dodam ok?.
Canis:
//W podsumowaniu napiszę dokładnie ile odzyskałeś strzał, w tym momencie obie zostały uszkodzone. żelazne groty, które utknęły w czaszkach stworzeń zostały przekrzywione. Strzelił byś gdzie indziej byłby inny efekt <ignorant>
- No często... nasze pola ciągną się po sam las jak widzicie. - własnie stoicie na skraju lasu. - Chcieli byśmy wam w podziękowaniu dać parę grzywien... weźcie ten drobny mieszek za pomoc.
Powiedział jeden z wieśniaków wręczając Nathanielowi mieszek ze 100 grzywnami.
Salazar oprawiając zwierzęta nie zapominał o zebraniu krwi. Jaszczur wiedział, ze być moze nadejdzie ten moment, gdy będą mu potrzebne...
Nawaar:
- Dziękuje panowie. Przydadzą się nam te pieniądze na pewno zakupie za nie pełno strzał. Salazar lecimy do lasu, bo pewnie tych wilków będzie znacznie więcej, a zagrożenie z ich strony nie minie tak szybko. Pomóżmy tym ludziom więcej, żeby mieli więcej spokoju i mogli pracować. Powiedział Nathaniel zakładając łuk na plecy i czekając na opinie jaszczuroczłeka, który jeszcze oprawiał zwierzynę.
// Dobrze tak, tylko spytałem.
Canis:
Jaszczur oprawiając zwierzynę wykonywał prawdziwy taniec z wilkami. Przerzucanie ciał przez grzbiet, zacinanie skór po całej długości na podbrzuszu, przy łapach itd, wkuwanie nożyka z dziąsła i paliczki i wyszarpywanie drobnych elementów zdobnych do pozyskania było prawdziwym tańcem i wysiłkiem. Po oprawieniu z trofeów, Salazar nie zapominał o krwi, podstawiał puste flakony pod miejsca w ciałach, na których podcinał główne żyły, jak arterie przy gardle czy też w pachwinach. Zmuszając ciała do pozbycia się tego życiodajnego płynu.
Pozyskuję:
80 pazurów wilka
25 litrów krwi wilka
10m2 skóry wilka
20 kły wilka
//Wszystkie trofea podzielę zgodnie z ilością zabitych przez każdego z nas w podsumowaniu wyprawy. Poza krwią - idzie cała dla mnie <papież>.
- Wiesz, wilki podróżują w grupach i watahach. jeżeli nei zaatakują nas tuż po wejściu w las to wątpię by było ich więcej z tejże grupy. A różne grupy w różnym czasie grasują i napadają. Z pewnością po patrolujemy ten teren w poszukiwaniu stworzeń. Swoją drogą. dzikie zwierzęta czują zapach krwi i surowego mięsa. weźmy trochę ze zwłok i usadówmy gdzieś w lesie, będziemy mogli się zaczaić na drapieżników a sami do nas przyjdą... Co o tym myślisz?
Nawaar:
- ÂŚwietny pomysł. Mięso rozrzucimy wokół wysokich drzew, na które będę mógł się wdrapać i ostrzeliwać skubańców. Jak widzi Ci się mój mały plan i nie zapominaj w lesie będę jeszcze lepszym łucznikiem.
// Oczywiście krew jest twoja. :)
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej