Tereny Valfden > Dział Wypraw
Tańczący z krasnalem II
TheMo:
Widząc chęć współpracy również machnął ręką.
-A rób. Na tobie przynajmniej nie będzie widać jak się upierdolisz.
Powiedział półgłosem. Swą uwagę przerzucił na strażnika. Teraz również zauważył dziwny punkcik w skale. Ostrożnie podszedł, by przyjrzeć mu się z bliska.
Canis:
- Tego tu nie było...
powiedział straznik podchodząc dot ego miejsca. okazało sie, że jest to niewielka, deliaktna dziura w skale. włożywszy weń palec okazało się, ze nie ejst to szczelina, schowek bądź coś w ten deseń, lecz ściana,a za nią pusta przestrzeń.
- Wy pie*dolone syny ku*ew, jebać mi kilofami w ą ściankę! ÂŁuskowaty i czarnuch do roboty nieroby!
Powiedział jak to w zwyczaju miał żartobliwie przekomarzając się z nimi. Cała trójka od razu się zaśmiała znając coś czego ty nie wiedziałeś -najpewniej ich żargon bądź jakąś formę złożenia, która była dla całej trójki śmieszna. Jaszcuroczłek oraz mauren zaczęli bić w ścianę kilofami. ściana prędko się rozłupała krusząc przejście. swoisty tunel prowadzący bezpośrednio po skosie w górę. Spoglądając tam ujrzałeś słońce, więc była to dziura na zewnątrz. Ku jej zwieńczeniu widziałeś, ze się rozszerza, zaś w pewnych elementach tunelu zauważyłeś półki skalne, których coś się ruszało. odległość od tych miejsc była znacząca nie pozwalając ci chociażby po drobnych widzianych wskazówkach określić cóż tam może być.
Wszyscy stanęli jak wryci na ten fakt i to co się tu zaczyna dziać.
//Widzę, że będę musiał wam dać wykład z kryminalistyki. To już 3cie śledztwo które daję graczom w ostatnim czasie i same babole...
TheMo:
Widok też go zdziwił. Nie spodziewał się, że ktoś zrobi sobie stanowisko obserwacyjne. Wszedł trochę do środka tego tunelu by widzieć więcej. Spojrzał za siebie, na strażników.
-Panowie, trzeba to sprawdzić.
Wyjął swój miecz. Nigdy nie wiadomo co się zdarzy. Miał nadzieję, że strażnicy pójdą za nim. W kilku zawsze bezpieczniej.
-Wie ktoś może, w którą stronę prowadzi ten tunel? I co za cholerstwo mogło go wydrążyć?
Jednak nie miał zamiaru iść całkiem na ślepo.
//Wykład zawsze się przyda. Moje umiejętności detektywistyczne kończą się na oglądaniu Ojca Mateusza :/
Canis:
Tunel prowadzi na górę, po nachyleniu - a był to stromy tunel wąski - wiedziałeś, ze z pewnością prowadzi gdzieś poza fortyfikacje.
Jest to stromy tunel, swoisty tunel o walcowatym kształcie o średnicy okręgu 1,5 metra. nikt poza jedną osobą się nie zmieści w tunelu...
//pomijam kwestie co mówiłeś, zapomniałem opisać dokładniej tunel, moja wina.
TheMo:
-Widzę, że ktoś się nieźle napracował. Albo po prostu był magiem.
Przyjrzał się dokładnie tunelowi. Ocenił, że tylko jakiś niziołek mógł się tam zmieścić w pełniej okazałości.
-No trudno, trzeba to sprawdzić. Uważajcie, jak spotkam zagrożenie będę się staczał.
Poprawił swoje odzienie i wszedł do tunelu. Ze względu na jego ciasnotę musiał się czołgać. Powoli pełznął ku górze chwytając się rękami wystających kamieni i zapierając nogami by nie spaść. Lekko zbliżał się do pierwszej półki skalnej, gdzie miał nadzieję odpocząć, o ile nic tam nie spotka.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej