Tereny Valfden > Dział Wypraw
Tańczący z krasnalem II
TheMo:
-Szesnastu? Wiesz może o nich coś więcej? Przyjaźnili się z Leszkiem? Nadal podburzają do buntu?
Canis:
- Prowodyrem buntu był Leszek. Pozostali byli raczej "poplecznikami" którzy słysząc o chęci większych korzyści po prostu go poparli. odkąd nie ma Leszka, nie są zadowoleni ze sposobu w jaki rozwiązano strajk, lecz nie kwapią się do tego by próbować coś takiego powtórzyć. Pracują jak każdy przeciętny górnik obecnie beż żadnych problemów.
TheMo:
Themo przytaknął na odpowiedź skryby.
- Rozumiem. A czy mógłbyś mnie skierować do tego, który był najbardziej zaangażowany? Muszę z nim trochę pogadać. Spokojnie, nie rozwiąże tego tak, jak to zostało zrobione ostatnio.
Canis:
- A własnie, jak już rozmawiamy, wyjaśnij mi z jakiego powodu niby Gorn został pojmany? Jaka jest logika tego. Ja zawsze myślałem, ze osoby nakłaniające do buntu, tak jak własnie Leszek, są zdrajcami. Gdyby jego plany się powiodły, to skarb państwa byłby zagrożony brakiem Srebrnego surowca. Ten cały Gorn powinien dostać raczej medal, a nie być karanym. Wy tam na powierzchni, w tych miastach niczego nie wiecie co się tutaj dzieje, ale do podejmowania działań jesteście pierwsi. na drugim poziomie od góry się odbywał strajk. Tam pracują ludzie, którzy działali wraz z Leszkiem.
TheMo:
-Nie wiem. Uważam, że ta biurokracja jest pojebana, a urzędnicy gówno wiedzą. Mimo wszystko było to morderstwo pracownika. Mógł rozwiązać spór inaczej. Zabójstwo nie było konieczne, ale skoro uznał to za ostateczność. W sumie to dostał zadanie zakończyć strajk i zrobił to. Ale nie ma co rozpatrywać przeszłości. Bractwo na pewno go wyciągnie. Ja dziękuję za pomoc dobry człowieku i życzę miłej pracy.
Po tych słowach odwrócił się i poszedł w stronę przejścia. Ruszył po kładce na drugi poziom, poprawiając swój miecz. Miał nadzieję, że wzbudzi on respekt, chociaż po ostatnim zajściu bardziej spodziewał się strachu i pogardy.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej