Tereny Valfden > Dział Wypraw
ÂŚledztwo - Poszukiwania czarnego klifu
Canis:
Lecz nikt nie nadchodził...
Nawaar:
Nikt nie nadszedł, co teraz?. Wejść z buta to bezsensu zginę szybciej, niż to wszystko warte a i misja będzie spalona. Kharim twardo myślał, będąc przyczajonym za pagórkiem. Jednak postanowił wstać i podejść, pod drzwi sprawdzić, czy kogoś słychać.
Canis:
Cisza jak makiem zasiał, lecz nie było klamek ani nic, na środku jedynie mała zasuwa, najprawdopodobniej na oczy.
Nawaar:
Mogę się, założyć że ktoś tam siedzi i przyjmuje gości. Paladyn zrobił uśmieszek. Nadal brakowało mu hasła, nie wiedział co ma zrobić, ale wpadł na głupi pomysł zapukał do drzwi i schował się, za skałę ciekaw był, czy ktoś odpowie.
Canis:
zasuwa się rozsunęła i usłyszałeś:
- Hasło!
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej