Tereny Valfden > Dział Wypraw
ÂŚledztwo - Poszukiwania czarnego klifu
Nawaar:
Krasnolud odetchnął, z ulgą i rzekł.- Szukam, łatwego zarobku.
Canis:
- Ja też szukam, jeden zarobek mi przez ciebie uciekł. Ustaw się gdzieś na jakimś zakamarku no i wiesz... zdobywaj jak przystało rabusiom.
Nawaar:
- Widzisz mi chodziło, o jakieś poważniejsze zlecenie, za grubą kasę. Wiesz, kto by miał może coś poważniejszego do zaoferowania?.
Canis:
- Chcesz coś poważnego to musisz się zgłosić do instytucji państwowej... tam wszystko jest na poważnie, nawet pójście z jakimś poszarpanym kwitem. Krasiu, wyrażaj rzesz się jaśniej czego ty chcesz bo cie nie rozumiem.
Nawaar:
- Chcę pracować dla pana wielkiego M. Wspomniałeś o nim wcześniej, że zatrudnia lepszych ludzi. Chciałbym się u niego nająć. Zaprowadź mnie, do niego albo podaj jakieś miejsce gdzie mógłbym go spotkać.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej