Tereny Valfden > Dział Wypraw
ÂŚledztwo - Poszukiwania czarnego klifu
Canis:
Gdy byleś na zapleczu wraz z jednym ochroniarzem, zobaczyłeś, ze trochę dalej była kuchnia, niemniej jednak zamknął za tobą drzwi i było bardzo cicho.
- Wszedłeś paladynie w gniazdo os... Jestem śledczym straży miejskiej i prowadzę tu śledztwo w związku z nielegalnym przepływem towarów. Czego tu chce paladyn wśród samych bandytów i złodziei, a tym bardziej chwaląc się tym mając na sobie płaszcz zakonnika. Paladynie, niemal każdy was w państwie zna, jesteście teoretycznie elitą...
Zapytał zdziwiony ochroniarz który okazał się zakamuflowanym strażnikiem miejskim prowadzącym inne śledztwo.
Nawaar:
- ÂŁo!, tu panie mnie zaskoczyłeś, oczekiwałem walki a tu szpieg, ale do rzeczy. Jestem na zlecenie pana Georga, to ten co konwoje wyprawia do kopalń i takie tam. Mam poznać lokalizację czarnego klifu. Wiesz, coś o tym?, chociaż jakąś wzmiankę?, cokolwiek żeby mnie, tylko dam doprowadziło.
Canis:
- Ja ci nie pomogę, takimi rzeczami się nie zajmuję. Lecz powiem ci jedno, to miejsce masz spalone, a jak pokażesz się w tym płaszczu zakonnika jeszcze na dzielnicy, to nikt ci nic nie powie. Musisz się tego pozbyć. Musisz mieć kamuflaż jeśli chcesz coś zyskać, nie da się inaczej. Rób jak chcesz.
Teraz otworzył ci drzwi i czekał aż wyjdziesz z zaplecza by zamknąć drzwi za tobą.
Nawaar:
- Szkoda, że nic nie wiesz, rzeczywiście ten płaszcz rzuca się w oczy. Dobra idę dalej poszukiwać do zobaczenia. Rzekł krasnolud i wyszedł z zaplecza jednocześnie opuszczając karczmę udał się, do swojej chatki i tam zostawił płaszcz. To spróbujmy jeszcze raz. Nie ma czasu do tracenia. Powiedział, sobie w myślach. Kiedy tak myślał zawędrował, na dzielnice biedoty, być może któryś z tutejszych coś wiedział, a może ja coś zauważę.
// Płaszcz został w chacie fabularnie.
Canis:
//Póki nie zniknie z twojej karty, a nie pojawi się w domku w kuferku, masz ją nadal założone. Twoja karta postaci świadczy o tym co masz założone obecnie i w danej chwili. Ja opisując walkę i działania biorę pod wzgląd to, co widzę w karcie, a płaszcz tam widzę, niezależnie jak i co opiszesz w trakcie wyprawy. Ta wyprawa nie jest wyprawą czysto fabularną, abym nie mógł dbać o statystyki.
Byłeś w domku, lecz jak widać płaszcza nie zdjąłeś. Zatem dalej paradujesz po mieście w zdobionym płaszczyku. większość obywateli w ogóle nie zwraca na to uwagi, lecz widzisz też osoby pokątne, które na widok stróża prawa chowają się w cień.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej