Tereny Valfden > Dział Wypraw

Skaliste wybrzeże - czyli jak fale buntowników rozpierdalają się o mury Ekkerund

<< < (16/74) > >>

Arya:
Arya wypuszczała strzałę za strzałą. Po każdym puszczeniu cięciwy chowała się za murami, brała kolejną strzałę, które były gdzieś...tam, gdzie powinna byś amunicja dla łuczników na murze i dopiero gdy naciągnęła cięciwę, wychylała się i strzelała. Powtarzała to cały czas w kółko, obsypując wrogów gradem strzał wraz z innymi łucznikami z murów.

Rikka Malkain:
Władasz magią?-Zapytała lekko zdziwiona.-Wyglądasz bardziej na łowce, niż na czarodzieja. Według mnie każdy parający się tymi rzeczami nosi długą szatę i jeszcze dłuższą brodę. No, chyba że jest elfem. Jak widać, nic bardziej mylnego.

Hagnar Wildschwein:
ÂŁatwiej kurwa ładować gwoździe... pomyślał Hagnar na swojej baszcie. W dole widział heroicznie stojące postaci, w większości nawet nie krasnoludy, a przygodnych wędrowców. Widział młodą dziewczynę, która trzęsła się z zimna. Zimna, którego jemu nie dane było zaznać nawet w najśmielszych snach, bo tego które wzmagał nie tylko mroźny wiatr, ale i odór śmierci przezeń niesiony.
-Tak, ty też spierdalaj!- ryknął krasnolud, gdy ujrzał jak trafił jednego z wielu niosących monstrualne pawęże zza, których strzelcy dawali nie mały ostrzał.

Proch, kamień i pył po niedługiej chwili rozprzestrzeniły się po murach. Obrońcy, po części trafiani kulą czy bełtem, po części wciągnięci w wir bitwy poczęli się krztusić. Rozorane blanki świeciły żelazem kul świszczących w okolicy. Jak kowal kujący miecz. Jak kowal oblewający go w płomieniach pieca. I jak ten sam kowal zamierzający ów miecz zatopić. Obrońcy strzelali. Dzwony strzelały jeszcze głośniej.

391/400x Strzelec wroga
3000x Mięso armatnie
999/1000x Piechota
587/600x Kusznik

Dragosani:
Wampir zaśmiał się rozbawiony.
- Goliłem się niedawno i broda do pasa jeszcze nie zdążyła mi urosnąć - odparł. - No, ale jak mówiłem, nie nazwałbym tego taką typową magią. To głównie sztuczki związane z umysłem. Hipnoza paraliż, tego typu sprawy. Przydatne, ale w wirze walki bardziej praktyczny jest miecz. - Nie wspominał o magii demonicznej, gdyż w sumie jako "czysty" wampir nie mógł jej używać. Poza tym jedno zaklęcie ciężko nazwać znajomością magii.

Hagmar:
Ekkerund: 22:00

Wrogie drabiny oparły się o mury miasta. wróg począł stzurmować twierdzę Potężny taran zaś zaczął walić w bramę.
- Dawać belki! - ryknął dracon i zaczął pomagać przy wzmocnieniu bramy.

//Ustąpi za 10 postów.

BPP: 00:09 23 IV 16. II Ery.
//Zostało wam 110km drogi.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej