Tereny Valfden > Dział Wypraw
Skaliste wybrzeże - czyli jak fale buntowników rozpierdalają się o mury Ekkerund
Mogul:
- Sado był i jest psycholem, za czasów Szwadronu zdążyłem się przyzwyczaić do tego. Zignorował pokaz wąpierza. Co on z tymi wszystkimi wampirami miał fatum jakieś normalnie.
Aurius:
-Mam wrażenie, że połowa towarzystwa ma tutaj między sobą jakieś niesnaski.
Dragosani:
- Z tym, że dawniej Sado może i był psycholem, ale nie desperatem. Czy też samobójcą - dodał od siebie Drago. - Czyli teraz albo bardzo mocno popadł w obłęd, albo szykuje nam jakąś niespodziankę. - Ledwie zerknął na nowo przybyłego Nika.
- Widzę, że w końcu nauczyłeś się jak zmieniać formę. Dobrze, idziemy na wojnę, więc może się przydać. - pochwalił(!) młodszego wampira.
Patty:
- A kto powiedział, że mamy się wszyscy lubić... - mruknęłam w stronę Auriusa.
Mohamed Khaled:
Może i Aryi pomogłeś, uszanuję to... Ale u mnie, ty i cała reszta bractwa ma brak szacunku.. Rzucił do odchodzcego krasnoluda. Wyciągnął papierosa, i zapalił go pirokinezą. Może, jak skończy się bitwa wybaczę mu. Jak na razie, nie mam do niego szacunku...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej