Tereny Valfden > Dział Wypraw
Skaliste wybrzeże - czyli jak fale buntowników rozpierdalają się o mury Ekkerund
Mohamed Khaled:
Podszedł teraz do Mogula. Witaj Mogulu. Jak myślisz? Czemu Kher zaatakował teraz? Kiedy jest śniegu w chuj, przłęcze zasypane...Jego pojebało już do reszty?
Nawaar:
- Mi również miło Drago. Krasnolud, pośród, tylu towarzyszy zauważył maga Kratosa postanowił zagadać. - Witaj Kratosie, jak się czujesz po walce z bratem?. Cyba nie rzuci się na mnie teraz. Pomyślał, przez chwilę.
Mohamed Khaled:
Nawet się nie odwrócił. Czuł nadal chęć zemsty do Kharima, ale już mniejszą. Odejdź, pókim Cię nie podpalił...
//Za wcześnie jeszcze, byśmy byli znajomymi ;d
Nikolaj:
Na ramieniu czerwonego orka Mogula wylądował nietoperz. Zrobił słodką minkę i zeskoczył na ziemie by w zadziwiający sposób zmienić się w człowieka. Nie... Nie, w Wampira.
- Witajcie panowie - uśmiechnął się.
Nawaar:
- Widzę, że mimo pomocy tobie jak i twojej kobiecie, nadal mi grozisz to zostawię Cię w spokoju. Tylko nie uderz mnie w plecy kulą ognia jak będę przed tobą walczył. Kharim odszedł do Kratosa w spokoju.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej