Tereny Valfden > Dział Wypraw
Skaliste wybrzeże - czyli jak fale buntowników rozpierdalają się o mury Ekkerund
Isentor:
--- Cytat: Arya w 25 Grudzień 2013, 12:55:44 ---Z kompletnym przerażeniem w oczach lustrowała bestie. Nosz kurwa, jeszcze tylko tego brakowało do istnej tragedii. W miarę szybko ogarnęła się i porwała kilkanaście strzał, które znalazła gdzieś tam przy jednym z trupów. W razie ewentualności mogłaby ich użyć, chociaż wątpiła, że mogłyby zranić bestię. Lepiej się jednak czuje człowiek, kiedy jest uzbrojony. Spojrzała jeszcze raz po bestiach, po czym cofnęła się dobre kilkanaście metrów i po prostu schowała. Obserwowała całe to zdarzenie, czekając na chwilę, by móc się podjąć desperackiej walki.
--- Koniec cytatu ---
//Nie możesz pochwycić strzał, jeśli MG nie wskazał ich lokalizacji, w ogóle nie możesz pochwycić przedmiotu, który nie został jakoby opisany przez MG jako realny i bytujący w danym momencie. Jedna z pierwszych zasad uczestnictwa w wyprawie zabrania właśnie takiego procederu. Druga kwestia, żaden z przeciwników jakich dotąd spotkaliście nie był wyposażony w strzały. Gracz Arya nie otrzymuje talentów za tę wyprawę za karygodne złamanie głównych zasad uczestnictwa w wyprawach.
Mogul:
Ziemia się zatrzęsła, a jeśli ziemia się trzęsie, to wiedz, że coś się dzieje. Ork wyjrzał z namiotu i ujrzał dwie wielkie potężne cielska. Wyciągnął swoją Danse macabre, oddaną wardynę, która mogła przeciąć prawie wszystko. Pancerz wiwerny jest bardzo wytrzymały, toteż on mogła zadać jej poważniejsze obrażenia. Jednak żeby tego dokonać wpierw trzeba było zbliżyć się do bestii. Krzyknął do łuczników COVER ME, którzy mieli za zadanie chociaż lekkie kąsanie stworów. Swoją drugą broń odłożył, bowiem była ona teraz uciążeniem. Utrudniającym życie faktem była ilość "smocząt". Jakby nie mogły występować w liczbe pojedynczej. Trzymając w prawej dłoni wardynę, którą lekko wycofał do tyłu ork rozpoczął bieg, a raczej szarże w kierunku pierwszego stworka. Zdążył odpocząć i zregenerować rany, jego zmysły dalej były czujne. Wystawiając lekko do przodu demoniczne łapsko był gotowy do ewentualnej obrony. W końcu podobno ręka była niezniszczalna. Teraz trzeba było to tylko sprawdzić w praktyce. Mogul wiedział, że raczej nie ma szans zajść jednego z paskudztw od tyłu, ale robiąc lekkie kółko w około niej był w stanie "wylukać" ewentualne słabe strony potworka lub odsłonięcia, w których mógłby pchnąć ostrzem. A celował w serce. W między czasie dwie bestie oddaliły się lekko od siebie, będąc zajęte zabijaniem reszty ludzi. Ork przyśpieszył bieg, chciał jak najwięcej zminimalizować straty. W tym momencie bliższa wiwerna wzięła zamach swoimi wielkimi skrzydłami. Ork przeczuwając że może oberwać odskoczył w bok. I dobrze, bowiem sama siła powiewu jaki się wytworzył była potężna. W tym momencie też potwór odsłonił swój cały brzuch. Ork zatrzymał się, przyjął pozycję i wyskoczył jak rakieta z wyciągniętym czarnym ostrzem. Dance przebiła grube cielsko wiwerny, ta wzdrygnęła się z bólu i próbowała pochwycić Mogula wzracając na niego całą swoją uwagę. Towarzyszył temu też potworny ryk. Khan z wyczulonymi do granic zmysłami zdążył w ułamku sekundy zagłębić ostrze i i rozciął kawałek skóry bydlęcia od razu odskakując w bok. Potwór w akcie despracji zaatakował jeszcze swoim żądłem. Jedyne co mógł zrobić ork to zasłonić się demoniczną dłonią, lecz było to niepotrzebne, bo bestia nie trafiła z powodu bólu.
//: zostawiam do ocenie mistrza gry czy trafiłem w serce
Isentor:
//Jeśli chcesz trafić w serce wiwerny to opisz gdzie dokładnie celowałeś ostrzem próbując trafić w jej serce.
//Ponadto chciałbym widzieć jak ork oderwał się od ziemi na kilka metrów, żeby ów cios zadać.
Hagmar:
Dracon zebrał w sobie moc niezbędną do rzucenia czaru. Wiwerny szalały masakrując wojsko. Cóż... były głodne. Aragorn zbliżył się na jakieś 50m do jednej z wiwern zajętej mordowaniem i przeżuwaniem grupki żołnierzy, wyciągnął rękę celując tuż obok szyi bestii. I wtedy Mogul zaczął swój taniec. Gdy ork odpadł od wiwerny...
- Upiltu! Krzyknął a obok karku stwora pojawił się mały czarny punkcik który po chwili eksplodował raniąc poważnie bestie. - Upiltu! Krzyknął ponownie, sekundy po pierwszym ataku. Tym razem celował z innej strony, tego wiwerna już napewno nie przeżyła.
//Zabierz miecz z ciała Moguś
1x Czarna wiwerna
--- Cytat: Isentor w 25 Grudzień 2013, 13:15:11 ---//Jeśli chcesz trafić w serce wiwerny to opisz gdzie dokładnie celowałeś ostrzem próbując trafić w jej serce.
//Ponadto chciałbym widzieć jak ork oderwał się od ziemi na kilka metrów, żeby ów cios zadać.
--- Koniec cytatu ---
//Może dzięki temu?
Nadludzka zwinność
Potrafisz zeskoczyć bez uszczerbku z dużych wysokości oraz fenomenalnie skakać. Akrobatyka to dla Ciebie prościzna.
Funkcja - Maksymalna wysokość skoku w wzwyż wynosi 4 metry. Maksymalna wysokość skoku w dal wynosi 12 metrów. Optymalna wysokość do zeskoku i nie zrobieniu sobie przy tym krzywdy wynosi 25 metrów.
Isentor:
//Nieopisana czynność nie istnieje, to, że może czegoś dokonać, nie znaczy, że tego dokonał.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej