Tereny Valfden > Dział Wypraw

Skaliste wybrzeże - czyli jak fale buntowników rozpierdalają się o mury Ekkerund

<< < (36/74) > >>

Nawaar:
- Damy radę, jak przeżyje to będzie miał rentę a jak umrze to Ci jakoś pomogę. Krasnolud podszedł do niej i przytulił ją.

Hagmar:
//Nie


--- Cytat: Gordian w 23 Grudzień 2013, 21:02:24 ---
//: Niech MG określi stopień zniszczenia kości. Da się to zrosnąć, czy trzeba obcinać?
//: Tracę dwie większe mikstury lecznicze.

--- Koniec cytatu ---
//Amputować.  ;[

Gordian Morii:
-Weźcie mi ją stąd! - rozkazałem widząc dziewczynę. Nie chciałem, żeby widziała jak prawdopodobnie zaraz obetnę obie nogi jej towarzyszowi. Coś mi mówiło, że to nie byłby zbyt przyjemny widok.
- Nie cuduj tylko siadaj tutaj. Psychologu za 2 grzywny. Kobieta w szoku a ty do niej o śmieci? Pogrzało?- zwróciłem się do krasnoluda i ściągnąłem z niego płaszcz. -Twardzi jesteście, wiec nic Ci nie będzie zaraz Cię zaceruję. - to powiedziawszy przemyłem ranę czystą wodą. -Kość wydaje się nie być naruszona, a już na bank nie jest złamana, co oszczędzi nam wiele trudów i gipsowania. - powiedziałem analizując to co zobaczyłem.
Biorąc do ręki igłę z nicią rzuciłem tylko coś o tym, że ma być twardy i zabrałem się do cerowania rany. Dwa szwy załatwiły sprawę. Przemyte dodatkowo wodą trochę zmniejszały szansę gangreny. Bandażując ranę krasnoluda powiedziałem mu jeszcze - Ani mi się waż ruszać do walki. Zostań tu i pomagaj rannym. Jak mi ten szew puści to jeszcze kopa dostaniesz. - widząc jego chęci do ponownego ruszenia w bój.
-Wisisz mi za miksturę. - powiedziałem na koniec i wskazałem ręką na jeden z namiotów, gdzie ten miał wybrać sobie leżankę i czekać na wezwanie.
//: Aruś skarbie, opisuj ciut dokładniej te rany. ÂŻebym ja wiedział czy jest źle czy gorzej.

Hagmar:
//Kratos dostał tuż powyżej kolan. ÂŻaden mag i mikstura tego nie naprawi.

Nawaar:
Krasnolud syknął, tylko na ukłucie igłą a na słowa, że nie będzie mógł dalej uczestniczyć w walce posmutniał lekko. - Nic ci winny nie będę. Trzymaj moją. Kharim odpiął z pasa swoją większą miksturkę leczenia ran.- A i bym zapomniał dziękuję Ci szanowny Gordianie, za pomoc mi okazałą teraz zrób coś z jego nogami. Rycerz schylił głowę i wyszedł z namiotów.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej