Tereny Valfden > Dział Wypraw

Skaliste wybrzeże - czyli jak fale buntowników rozpierdalają się o mury Ekkerund

<< < (33/74) > >>

Nawaar:
Kharim zostawił maga, aby go opatrzyli i ruszył w bój z bełtem w łopatce, przy każdym ruchu klął i widać było że cierpiał. Mając tarczę zablokował cios mięsa sztyletem skierowanym ku szyi krasnoluda i oddał mu to w samo miejsce, tylko że uderzył toporkiem. Mięso złapało się za szyję i skonało w męczarniach.


zabici/na całość

Wróg:
3524/6000x Mięso armatnie
2298/3000x Piechota
800/800x Strzelec wroga
700/700x Kusznik

Hufiec:
262/4000

BPP
157/3000

Aurius:
-Wszyscy macie jakąś słabość do pchania się na miecze i pociski! - skomentował ostro paladyn. Przez jakiś czas walczył ramię w ramię z baronem, jednak resztą pobiegła za organizatorem tej bitwy. Aurius natomiast został i walczył dalej. Jeden z słabiej uzbrojonych przeciwników rzucił się na niego. Zakonnik przyjął uderzenie na tarczę, a następnie wziął silnym zamach tnąc wroga od dołu. Z rozpłatanego brzucha polała się krew. Paladyn nie pozostawiał cierpiących na polu bitwy. Tyczyło się to zarówno sojuszników, jak i wrogów. Miecz wbił się w szyję przeciwnika.
Kolejny napastnik zaszedł Aurius z boku. Byłby go pchnął, gdyby nie refleks mężczyzny. Ostrze uderzało, ale przejechało jedynie po powierzchni płytowego pancerza. Ciskając niemal gromy z oczu, brodaty paladyn rąbnął tarczą twarz napastnika. Ogłuszony bandyta nie miał szans i skończył podobnie jak poprzednik, z przebitym gardłem.

Wróg:
776/800x Strzelec wroga
3519/6000x Mięso armatnie
2298/3000x Piechota
700/700x Kusznik

Hufiec:
262/4000

BPP
157/3000

Nawaar:
Kharim widząc paladyna w boju ucieszył się i szedł do niego ledwo co o własnych siłach, padł koło jego stup. Dało się zauważyć wystający bełt z jego pleców. - Auriusie, pomóż mi i wyciągnij ten bełt.

Anette Du'Monteau:
Blaze trzymał się na uboczu posyłając co i rusz bełt w jakiegoś nieszczęśnika. Właśnie jeden z żołnierzy pędził w jego stronę, gdy ładował kolejny pocisk. Niziołek odrzucił na chwilę swoją kuszę, a złapał za drobny kamień przy kurcie. Złowrogi błysk pojawił się w oczach zabójcy. -Heshar! Słowa uruchomiły runę, a ognisty podmuch omiótł nieszczęśnika. Kruk miał się triumfalnie zaśmiać, ale ktoś go podniósł za frak do góry. Nim obcy zdążył wykonać jakikolwiek ruch, niziołek wykonał obrót ręką wcześniej aktywując ukryte ostrze. Poczuł lekki opór klingi, a potem zluzowanie uchwytu na jego ubraniu. Gdy się obrócił ujrzał jednego z bandytów Khera, który kurczowo trzymał okolic szyi. Blaze dokończył jego żywota zwykłym mieczem. Kruczy regent odnalazł swoją kuszę, dokończył ładowanie i zadowolony posłał pocisk w trzecią ofiarę.

Wróg:
776/800x Strzelec wroga
3516/6000x Mięso armatnie
2298/3000x Piechota
700/700x Kusznik

Hufiec:
262/4000

BPP
157/3000

Gordian Morii:
Walka trwała w najlepsze. Obydwie armie nacierały na siebie co sekundę wyszarpując sobie nawzajem kilku, albo i nawet kilkunastu mężów Valfden. Gordian nie był przygotowany do walki, został z tyłu poza frontem i daleko poza obydwoma armiami. Czekał tu gdzie przynoszono rannych aby pomagać im wedle swoich umiejętności i skracać cierpienia tych, którzy już nigdy nie mieli zobaczyć swoich bliskich.
Kilku już leżało w prowizorycznie rozstawionych namiotach z obandażowanymi kończynami, lub bez nich. Centrum polowe działało.

//: Tu się zgłaszać. Będziem ratować.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej