Tereny Valfden > Dział Wypraw

Skaliste wybrzeże - czyli jak fale buntowników rozpierdalają się o mury Ekkerund

<< < (31/74) > >>

Nawaar:
// Mogę dalej walczyć?

Dragosani:
A Drago szalał nadal, gdzieś tam, pośród wrogów. Jego miecz był zbroczony krwią, jak penis gościa, co uprawiał seks z miesiączkującą kobietą. Wampir walczył zaciekle, bezlitośnie zabijając każdego, kto się za bardzo zbliżył. Cały czas był w ruchu, tak aby zminimalizować ryzyko dostania z bełta czy czegoś tam. Był diabelnie szybki. Szybko dopadł jednego z przeciwników, który aż prosił się o ochrzczenie go mianem "Piechota". Zadał błyskawiczny cios, który jednak piechociarz zdołał jakoś sparować. Lecz na niewiele mu to się zdało. Drago znów zaatakował, tym razem podstępnie zmieniając kąt uderzenia w ostatniej chwili. Ostrze spadło na dłonie przeciwnika, pozbawiając go ich. Piechociarz wrzasnął w bólu i panice. Jego krzyk zakończył się, jak ucięty. I w zasadzie był ucięty. Wampir bowiem ciął mieczem przez jego gardło, zabijając go. Ciało padło na ziemię, zaś Drago przekroczył je, aby znaleźć kolejnego przeciwnika. Wypatrywał także Khera. Co prawda nie wiedział jak wygląda jego obecne ciało (bo jasnym było, że został wskrzeszony), lecz jako dowódca tej zbieraniny musiał się wyróżniać. Drogę zagrodził mu jakiś typ, który musiał być tylko mięsem armatnim. Wskazywało na to wyposażenie kiepskiej jakości, oraz to jak się w ogóle poruszał w walce. Przeciwnik zaatakował wampira, tnąc mieczem. W drugiej ręce zaś trzymał sztylet. Drago bez problemów odtrącił jego ostrze i zanim tamten wykonał kontrę sztyletem, miecz wampira wbił się w jego pierś. Buntownik zarzęził i padł martwy. Gdzieś tam w tłumie dostrzegł dracona i orka. Przedarł się do nich, po drodze zabijając kolejne mięsko. Biedak nawet nie stawiał za bardzo oporu, chociaż próbował. Drago dosłyszał słowa Aragorna.
- Idę z wami. Ten drań był mi kiedyś przyjacielem, więc w pewnym sensie to też sprawa osobista - krzyknął, aby przebić się przez zgiełk bitwy.
726/800x Strzelec wroga
3462/6000x Mięso armatnie
2208/3000x Piechota
700/700x Kusznik

Hagmar:
//Jak ktoś cie opatrzy chyba że masz Hart Ciała.

Mogul:
- Kurwa, żywego? Ciął ponownie wardyną, wpierw blokując uderzenie, potem drugą stroną dekapitując o głowę przeciwnika. Zaczął wypatrywać zdrajcę, tłum liczył coraz mniej, więc gdzieś w końcu powinien był.


zabici/na całość

Wróg:
776/800x Strzelec wroga
3512/6000x Mięso armatnie
2248/3000x Piechota
700/700x Kusznik

Hufiec:
234/4000

BPP
142/3000


//: zw na 20 minut xd

Hagmar:
- Tam! Wskazał kierunek i zaczął wyrąbywać drogę do zdrajcy. Powoli i skutecznie, rąbiąc na lewo i prawo mięso armatnie wroga.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej