Tereny Valfden > Dział Wypraw
Skaliste wybrzeże - czyli jak fale buntowników rozpierdalają się o mury Ekkerund
Rikka Malkain:
Kolejna strzała powędrowała od kołczanu do cięciwy. Moment celowania i już po chwili mknęła w stronę kolejnego przeciwnika. To był jeden z muszkietników, dziewczyna nie miała pojęcia skąd się wziął w tej części pola. Tak, czy owak, zarobił grot w tył głowy. Na jej nieszczęście i na tym terenie robiło się coraz goręcej. Schowała łuk na plecy i dobyła miecza. Krwawy ze świstem przeciął powietrze, jednak został odbity przez wyglądającego na bandytę żołnierza. Nastąpiła krótka, acz zawzięta wymiana ciosów. Wreszcie Rikki zatryumfowała jako ta szybsza z walczących i wbiła swojemu przeciwnikowi miecz gdzieś w okolice mostka.
//Dwóch mniej.
Hagmar:
//Kharim: Ciągnąc Kratosa poczułeś ostry ból w prawej łopatce. Obrywasz bełtem.
Mogul:
Odetchnąłby ponownie, gdyby nie fakt, że Aurius został zaatakowany. Chowając broń na plecach podbiegł do towarzysza skupiając wszechogarniający gniew i wystrzelił wiązką piorunów w mięsko, które rzuciło się na paladyna. Ominął sprawnie piruetem przeciwnika który chciał go zatrzymać i wbił mu ostrze wardyny prosto w serce, które błyskawicznie wyciągnął. Zdążył dojść na tyły Auriusa odrąbując nogi przeciwnikowi, który był najbliżej. Teraz wspólnie osłaniali się z paladynem tworząc solidną obronę. Krew, wrzask, ryk, wszędzie było pełno tych rzeczy, ork wpadł w szał bojowy. Jego ataki i ich siła jeszcze przybrały na moce, zmysły skupione maksymalnie, czuł się jak u siebie. Reszta wojowników nie poddawała się, wciąż zbierała żniwo atakując, nikt nawet nie zwracał uwagę na wielką machinę wojenną zwaną Wiewiórem. Nikt oprócz biednego wroga.
500/800x Strzelec wroga
3250/6000x Mięso armatnie (poszło 300, Arek powiedział)
1909/3000x Piechota
654/700x Kusznik
BPP - 2976/3000
//: odliczam tylko od swoich, sam też nie ogarnę tego :P
Hagmar:
//Mogul... źle podajesz zabitych ;[
zabici/na całość
590/800x Strzelec wroga
3330/6000x Mięso armatnie (poszło 300, Arek powiedział)
1999/3000x Piechota
700/700x Kusznik
Nawaar:
Kharim upadł, na ziemię pod wpływem bólu po lewej stronie mag opadł nieco dalej, ale będąc twardym wstał jeszcze raz ciągnął Kratosa nieustannie mimo obrażeń jakich doznał. Klął i syczał do siebie już zobaczył górę z której wyskoczyli zobaczył Mogula i resztę. Zabierzcie go do medyka wskazał na Kratosa i mi również przydałaby mi się pomoc odwrócił się, by pokazać gdzie oberwał.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej