Kharim sprawdził swój rynsztunek i wyruszył, za Kratosem. - Odpowiadając na twoje pytanie magu. Jestem Kharim Kazama do usług, krasnolud uśmiechnął się delikatnie. Kharim zastanowił się chwilę, widać było jak stara się przypomnieć stare czasy, dało się również zauważyć łezkę w oku, którą zaraz wytarł.- A tak na poważnie to pochodzę nie ze stolicy tutejszych krasnoludów. Po prostu tam gdzie byłem moi ziomkowie odzyskali swe królestwo, po ciężkiej walce ze smokiem. A ja byłem jednym z nich, którzy walczyli dzielnie i przetrwali ją, lecz gdy nastał pokój znudziło mi się tam tylko siedzieć i pić, więc postanowiłem przybyć tutaj i sprawdzić, czego nauczyłem się w ojczyźnie. Jeżeli chcesz wiedzieć, więcej pytaj.