Tereny Valfden > Dział Wypraw

Sierotka ma muszkiet

<< < (18/21) > >>

Hagmar:
- Zelek, nie pierdol. Kto powiedział że pracujecie za darmo? Oleg, zbierz ludzi. Za 5 minut wymarsz! Czas pobawić się nowymi czarami.

Zeleris Flamel:
- Dobra, no to fajno - podsumował Zeleris, gdyż zapowiadało to jakiś zarobek. Jako, że mieli jeszcze te pięć minut do wymarszu, mag odszedł i udał się za stodołę, która była obok karczmy. Tam wybrał odpowiednie miejsce i zwyczajnie się odlał, gdyż już od pewnego czasu czuł taką potrzebę. Wrócił szczęśliwszy i czekał, aż reszta będzie gotowa.

Hagmar:
Zwarci i gotowi ruszyliśmy w las wraz z resztą komandosów.

//Jest południe

Nessa:
Długoucha zdążyła jeszcze przed wyruszeniem przemyć twarz i ze smutną minką policzyć strzały, które znikały w zatrważającym tempie. Wypada się podszkolić też w innej broni widocznie.
Następnie po chwili zastanowienia uznała, że Aragorn ma przy sobie odpowiedniejsze osoby do maszerowania na przodzie i mimo swej elfiej natury i znajomości lasu przepuściła wszystkich towarzyszy. Maszerowała bezszelestnie na samy końcu, krzywiąc się, gdyż zdawało się Nessie, że jej towarzysze robią niewyobrażalny rumor. ÂŁamiące się pod stopami gałązki, głośno wypuszczane powietrze czy płoszone ptactwo mogły być rzecz jasna słyszane jedynie przez wyczuloną Tinuviel. I taką nadzieję miała elfka, chociaż nie była pewna, czy kompania Aragorna chce podejść przeciwników, czy ich ot tak zmiażdżyć.

Hagmar:
Aragorn gestem zatrzymał kompanię. Jakieś 80m przed nimi na polanie obozowało ze 30 ludzi. Szef komandosów pomachał rękoma wykonując dziwne gesty na które komandosi reagowali zajmując odpowiednie pozycje. Aragorn dobył Rozkurwiatora i czekał aż reszta się przygotuje. - Na mój znak, nakurwiacie.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej