Tereny Valfden > Dział Wypraw

Sierotka ma muszkiet

<< < (5/21) > >>

Adaś:
-Ale trzeba przyznać, że takowy strój ma swoje zalety.-Powiedziałem wypijając również zawartość swojego kubka.-Zawsze mówię, że warto patrzeć na praktyczne zastosowanie różnych rzeczy. Popatrzcie tak, w wymiarze jest bardzo ciepło. I po co człowiek ma się męczyć, oraz pocić, w skórzanej kurtce. Skoro może ściągnąć ją, odetchnąć. My jako mężczyźni nie mamy z ty, problemu. Gorzej z kobietami.-Kontynuowałem swoją wypowiedź, patrząc na reakcje towarzyszy-A zauważcie, że w wielu kulturach, nagość jest źle odbierana. A taki stanik..? czy jak się tam zwie część tego bikini. Zasłania to co trzeba, a i wygoda nie słychana, bo kobita już się tak nie poci. Mam rację Zelerisie?

Zeleris Flamel:
Zeleris podrapał się po brodzie. Potem po rogu, co samo w sobie było całkowicie bezcelowe.
- No trochę racji masz - przyznał. - Chociaż jakaś przewiewna koszula, czy w przypadku kobiet sukienka, też pewnie by się nadawała. A i nie zgorszy świrów. Chociaż z drugiej strony, kto by się nimi przejmował? - Zaśmiał się krótko. - W sumie tam pewnie będzie gorąco, więc może naprawdę warto pomyśleć o jakiś lżejszych odzieniach... - Zamyślił się na chwilę. - Ale tak w ogóle, to co to jest "bikini"? - zapytał Adamusa zaciekawiony.

Adaś:
-W sumie sam do końca nie wiem. Ale jak żeśmy w górach z Aragornem siedzieli, to w karczmie chodziły plotki o okolicznych szlachciankach.-Powiedziałem, próbując odświeżyć sobie pamięć-Ponoć te panny, bardzo lubiły pluskać się w wodzie, w okolicznych jeziorach. Ale jak to tak, wśród mężczyzn oraz szlachty paradować nago? Dlatego ściągły jakiegoś kupca, co im sprzedał takie stroje. Ponoć zasłaniają co trzeba, a i w pływaniu nie przeszkadza. Tylko jak do końca wyglądają to nie wiem. Może Nesia ma jakieś pojęcie o tym? Wszak kobietą jest, to i pewnie zna się na rzeczy.-spojrzałem pytająco na wyżej wymienioną osobę.

Nessa:
- Jeden mądrzejszy od drugiego - fuknęła niby obrażona Nesia. Rzecz jasna obrażona nie była, ale zwyczajnie słyszała o takich wynalazkach, które miały ułatwiać kobietom pływanie i więcej one odsłaniały niż zakrywały. Czasami lupa była potrzebna do znalezienia choć skrawka materiału. I elfka nie była pewna, czy Adaś lub Zeleris o nich słyszeli, bo jeśli tak to zwyczajnie obawiała się coraz mniej wybrednych żartów. - Pojęcia nie mam, gdyż zapomnieliście o jednej podstawowej rzeczy. Nie jestem rybą, by się taplać w wodzie! - Teraz Tinuviel była już promiennie uśmiechnięta, choć mówiła wszystko zgodnie z prawdą. Wilkiem morskim czy pływaczką to ona nie była. Balia pełna wody była dla niej jedyną znośną ilością wody, choć pływać potrafiła. Nieudolnie i niechętnie, ale jednak. Lecz unikała zbiorników, gdzie nie mogła poczuć dna. - No i nie zapominaj, że szlachcianki mają różne dziwne pomysły. Niektóre ich suknie ważą więcej niż nasza broń. Albo te dziwaczne buty na jakimś podwyższeniu! No ale kto bogatemu zabroni...

Zeleris Flamel:
Zeleris  przeciągnął się lekko siedząc na ławce. Zaczynało już mu się powoli nudzić. Z radością by w końcu wyruszył. Ale jakoś nie zapowiadało się na to. Nuda w formie osobowej może nie była aż taka zła i straszna, lecz nuda jako brak zajęć była już znacznie gorsza. Szczególnie, gdy jej ofiarą padał czarny dracon.
- Gadamy tak sobie, a Yarpena jak nie było, tak nie ma - skomentował i się skrzywił. - Zróbmy coś, bo mnie zaraz szlag trafi. - Zaczął marudzić.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej