Tereny Valfden > Dział Wypraw
Sierotka ma muszkiet
Zeleris Flamel:
Dracon się dogłębnie oburzył. Tak naprawdę. Poczuł się bardzo urażony, że jego dobre imię ktoś tam hańbi. Przynajmniej tak to wyglądało.
- Jakie "pijoki"? - zapytał w swym oburzeniu. - My jesteśmy koneserami! - wyjaśnił tonem znawcy, tak znacząco i wyjaśniająco unosząc paluch. - Całe życie kształciliśmy się do tej sztuki, więc wypraszam sobie! - Zachował powagę do tego momentu i zaśmiał się.
- Yarpen jeszcze miał gdzieś tutaj być, ale coś go nie widać - odpowiedział na pytanie Nudy.
Nessa:
- Co drugi w tej karczmie to koneser - zaśmiała się elfka, gestem ogarniając całą karczmę, w której wielu było stałych bywalców. Nessę zawsze ciekawiło, skąd oni biorą pieniądze na alkohol, jak nawet stąd nie wychodzą. Może są jakieś drzewka, na których rosną grzywny, ale wie o nich tylko ograniczona ilość osób oświeconych przez procenty.
Długoucha postanowiła nie skomentować ostatniej wypowiedzi dracona, bo nie wiedziała, czy była ona złośliwa. Możliwym jest, że coś sobie dopowiedziała i Zeleris tak naprawdę nie nawiązywał do niezbyt hojnego wzrostu krasnoluda.
Hagmar:
//Jesteście z 300 mniej więcej kilosów od stolicy. Jutro Wam odpisze konkretnie
Adaś:
-Cześć Nesia-Przywitałem się, po czym zacząłem słuchać rozmowy towarzyszy. Kiedy tylko zaczęła się rozmowa o koneserach postanowiłem wtrącić, swoje trzy grosze:
-Ale my jesteśmy wyjątkowymi koneserami jeśli nie zauważyłaś! Gdzie takich pięciu, jak nas dwóch znajdziesz?-Spytałem spoglądając spod czoła, czekając jak zareaguje pierwszy snajper.. tfu snajperka na Valfden.
Zeleris Flamel:
Zeleris oczywiście nie nawiązywał do wzrostu krasnoluda, gdyż nie zwykł śmiać się z innych osób. Zbyt często i zbyt wrednie. Znaczy się, nie codziennie śmiał się z innych osób. Nie zawsze!
- Tam pięciu... Dziesięciu! - dodał skromnie dracon, szczerząc się przy tym wesoło. Do tego niespecjalnie cicho mówił, więc siedzący w pobliżu ludzie mogli wszystko słyszeć. Jednak Zeleris chyba miał to pod ogonem i nie obchodziło go, czy kogoś nie wkurzy.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej