Czarne wiwerny znajdowały się 50 metrów od was, zasięg telekinezy Aragorna obejmował tylko 20 metrów, więc granaty magmy wybuchły, gdzieś na terenie bagien.
- Proponuje się schować!
Isentor wymierzył w jedną z czarnych wiwern po czym wykrzyczał.
- Elash ruesh anesh qiesh osh hu!
Niebo zagrzmiało, chmury zaczęły się głębić po czym wypluły rozżarzony do czerwieni meteor, który pomknął wprost w korpus jednej z wiwern przeszywając jej ciało. Bestia zawyła z bólu, uderzenie wytworzyło wybuch, który rozerwał wiwernę od środka bryzgając na kilkadziesiąt metrów krwią i flakami. Ogniste kule wyrzucone w powietrze raniły lekko drugą wiwernę, która jeszcze bardziej rozzłoszczona zaczęła szarżować na grupkę bohaterów.
1 żywa czarna wiwierna
1 martwa czarna wiwerna