Tereny Valfden > Dział Wypraw
Cokolwiek będzie, wytrwamy! Epicka obrona Mrozów.
Anette Du'Monteau:
-Niedługo będzie ciekawie. - skomentował całą sytuację niziołek.
Hagmar:
- Sparda! Masz tu mój niepotrzebny miecz, przyda Ci się. Dobra leniwe psy! Na pozycje, raz, raz, raz.
//Oddaje:
Nazwa broni: Pogromca żuczków i motylków
Rodzaj: miecz
Typ: jednoręczny
Ostrość: 23
Wytrzymałość: 30
Opis: Wykuty z 1,28kg stali Valfdeńskiej o zasięgu 0,9 metra.
Mohamed Khaled:
Złapał miecz... Wsadził go na plecy. Dzięki... przyda się! - po czym ruszył truchtem na pozycje... Dotarł tam po chwili, i stanął koło pobliskiego chłopa. Teraz patrzył w oddal, czekając na bitwę...
////WTF? "Pogromca żuczków i motylków" co to ma być? :P
//Jestem załamany :( Ja rozumiem, że macie dużo obowiązków ale żeby nic nie robić. Jak na razie to ja tu najwięcej (bez obrazy Aruś) piszę :). Na poprzedniej wyprawie wyładowaliśmy 10 stron w 7 dni... a tu 5 dni już piszemy a dopiero 3 strona... Nawróćcie się! :D
Elrond Ñoldor:
// nie ma chlania i ruchania, w marant napierdalać
Elrond umiejscowił się na pozycji, z której atakowali magowie.
Hagmar:
Aragorn wszedł do okopu, chciał być na pierwszej linii z prostymi ludźmi i nie ludźmi. 200+ metrów dalej ogromna masa ludu parła na most. Na rzekę spławiano łodzie desantowe, Dracon zadął w róg, łucznicy, magowie, i masa sprzętu oblężniczego zaczęła ostrzał. Wróg mimo to nacierał.
- Czekać! Czekać! Ryczał baron. A wróg nacierał.
90tyś. xRycerz
43ttyś. xZbrojny
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej