Tereny Valfden > Dział Wypraw
Cokolwiek będzie, wytrwamy! Epicka obrona Mrozów.
Mohamed Khaled:
Ha, hahahahahaha! - zaczął się śmiać morderczo... Widać, ogrom zabitych zrobił niemałe wrażenie na bohaterze. Uciekajcie wredne psy. Wrzeszczał.
W tym czasie...
Wroga armia, uciekając, zostawiła kilku nieszczęśników którzy dopiero się zorientowali że ich armia została zmiażdżona. Ostatnich kilku, którzy uciekali mieli pecha. Trafili na Sparde.
Heshar Anash! - wykrzyczał, gdy jeden z nich omijał go... Musiał akurat jego...
Nieszczęśnik padł na ziemie, z palącym się sercem... a raczej tym co po nim zostało... Dwóch pozostałych którzy nadbiegali, poczuli nagły przypływ odwagi, i postanowili pomścić towarzyszy... Zaatakowali. Cry w ostatniej chwili zrobił unik, i dzięki ostrzom zrobił podwójny blok. Postarał się wypchać miecz z ręki jednego z nich. Uderzył w nią, i poranił. Miecz wypadł, a szary wilk uderzył telekinezą w niego. Odleciał, dzięki czemu białowłosy zajął się drugim. Ciął z lewej, i prawej zadając niegroźne obrażenia. Przeciwnik który został odepchnięty zaatakował. Nie miał dużo czasu. Zadał cios. Gdy ten miał miecz nad głową, uderzył w rękę, i dzięki temu miecz wyleciał mu z rąk. Spadł dokładnie na głowę. Zraniony padł, i zaczął wyć. Ten drugi natomiast zaczął uciekać...Anash! wykrzyczał...
Granat trafił w nogi, wywalając go, i raniąc dotkliwie. Podszedł do niego, i dobijając go wymówił:
Rasherze miej go w opiece, chociaż jest zdrajcą! Requiescat in Pace. - po czym wbił miecze w pierś, wyciągnął je i ruszył do rannego w głowę. Ten zdołał już się opamiętać, lecz było za późno. Ostrze poszybowało rozcinając oko, usta i kawałek korpusu.
Daj mi uciec - było słychać z ust człowieka.
Zdrajcą się nie daje życia... wymówił spokojnie z gracją. Rycerz się wystraszył i już chciał uciekać, gdy poczuł ostrzy ból w obydwu nogach. To Sparda przyszpilił go do ziemi... Potomek Mundusa nie miał czym go zabić, więc podszedł do pobliskiego trupa, wziął jego miecz i z szybcika podbiegł wbijając miecz w twarz. Ostrze przebiło się przez hełm, docierając do mózgu.
Nastąpiła natychmiastowa śmierć...
//Wielkie sorry za napisanie wypowiedzi NPC'ta...
//Walka już skończona?? Ma się rozumieć?
Hagmar:
//Tak skończona jak i cała wyprawa. Nie wiem nawet za co i komu ja mam tu talenty rozdawać. Nie chcieliście zarobić wasza sprawa.
//Bitwa dobiegła końca, resztki sił wroga rozpierzchły się. Opatrywano rannych, a resztę sił przygotowywano do kontrofensywy. Koniec.
//Podsumowanie będzie za chwilę.
Hagmar:
//Serio, słabo panowie ;[ Tylko Edzio, Sparda i ja trzymaliśmy jako taki poziom zaangażowania.
Podsumowanie:
Prawie 200tyś ludzi z Valfdeńskiej armii broniło przeprawy niedaleko wsi Mrozy przed głównym atakiem rebeliantów. Buntownicy dysponowali lekko ponad 100tyś armią. Wojska lojalistów zmasakrowały przeciwnika za pomocą magii ofensywnej, machin oblężniczych, łuczników, i oczywiście piechoty. O szybkim zwycięstwie zadecydowało uderzenie Lwiej Chorągwi, ciężkiej jazdy na flanki wroga. Niestety dowódcy wroga uciekli raniąc Aragorna Tacticusa który usiłował ich dopaść. Armia po przegrupowaniu się ruszy na Marcham, przedostatni bastion buntowników.
Nagrody:
Sparda: 500grz.
Edzio: 460grz. + 5 srebrnych pierścieni i łącznie 77 grzywien.
Aragorn - 500grz.
Talenty:
Aragorn:
Aktywność: 1 srebrny talent
Opisy: 1 złoty talent
Walka: 6 złotych talentów
Bonus pieniężny: 750grz.
Elrond:
Aktywność: 1 srebrny talent
Opisy: 1 złoty talent
Walka: 6 złotych i 1 srebrny talent (Zawiera bonus rasowy w postaci +1 złoty talent)
Bonus pieniężny: 750grz.
Sparda:Aktywność: 1 złoty talent
Opisy: 1 złoty talent
Walka: 4 złote talenty i 3 srebrne talenty (Zawiera bonus rasowy w postaci +1 złoty talent)
Bonus pieniężny: 750grz.
Isentor:
Elrond zamienił 3 złote talenty na 9 brązowych.
Nawigacja
Idź do wersji pełnej