Tereny Valfden > Dział Wypraw
Cokolwiek będzie, wytrwamy! Epicka obrona Mrozów.
Mogul:
Przy Aragornie zjawił się w końcu Mogul.
-Jebane chramolabirynty.
Hagmar:
- Mogul, nareszcie kurwa! Zabieraj ludzi na linie frontu. Wtedy też zaczęły wyć wojenne rogi oznajmiające że zbliża się bitwa. - Zaczyna się kurwa mać. Plan jest taki, utrzymać pozycje za wszelką cene. Macie artylerie, magów, muszkieterów, kuszników i łuczników. Od okopów do mostu jest 200m. od północy macie dżungle, tam siedzi część naszych ludzi. Patrz na mape. Trójkąciki to nasza jazda, gwiazdki to wsparcie, linie to piechota. Te białe to oddział chroniący lewą flankę, prawą broni Lwia Chorągiew, ciężka jazda.
Uploaded with ImageShack.us
Mohamed Khaled:
Zaczyna się - rzekł spokojnie do Elronda. Chodź, zbierajmy się. Musimy się przygotować. - dodał, po czym wyszedł przed karczmę. Tam założył kaptur, przyczepił dokładnie miecz do swego pasa i stał. Czekał aż dadzą znak, by zaatakować, lub by zostać na miejscu. Siadł po turecku niedaleko wejścia do karczmy, i zaczął się koncentrować. Nie chciał, by podczas bitwy wpadł w strach. Teraz siedział, i czekał...
Elrond Ñoldor:
Elrond zaczął kręcić się przy namiocie dowódców.
Mohamed Khaled:
Skończył koncentrować się. Wstał, ściągnął kaptur i czekał na znak. Skoro rogi zahuczały, to i wróg się zbliża... Będzie jazda... mruknął. Poprawił miecz, i czekał... czekał aż bitwa nadejdzie...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej