Tereny Valfden > Dział Wypraw
Po nitce do kłębka
Nessa:
- Więc szukaj wiatru w polu, a nie Księcia, panienko - skłonił się grzecznie i powoli zaczął się od siebie oddalać. Przed uniwersytetem była grupa studentów, jednak żaden się nie wyróżniał. Poza nieznajomym, który niespiesznie zmierzał w nieznanym ci kierunku.
Jagusiaa:
Hm.. niespieszne oddalanie się w dziwnym kierunku to oznacza... że może sam chce, żebym jednak do niego podeszła. To wiadome! Cwaniak z niego. Nie lubię takich ludzi. No ale jedynym rozwiązaniem dla mnie jest właśnie go dogonić.- gorączkowo i szybko myślała. Prędko zdecydowała się jednak na jedyne chyba wyjście, które jej pozostało. Mogłaby też oczywiście zrezygnować z tej wyprawy, jednak nie jest taka słaba i nie odpuści. Podbiegła do mężczyzny.
- Poczekaj!- stanęła przed nim z krzywym uśmiechem na twarzy. - Mienia mego nie powiem ci, bo mi nie zdradzam swojej tożsamości osobom, które widzę pierwszy raz w życiu - powiedziała, chodź po prostu nie miała zamiaru mu zdradzać imienia. Wyglądał podejrzanie. - Jednak czy konieczne jest mówienie tobie, po co chcę się spotkać z Księciem?
Nessa:
Widząc cie, mężczyzna zmrużył oczy i uśmiechnął się, pokazując rządek niewielkich, choć zadbanych zębów.
- Konieczne, konieczne - pokiwał głową. - Powiedz, co chcesz od Księcia, a Książę może ci pomoże. Wszystko zależy od ciebie i tego, ile jesteś gotowa zapłacić za wiedzę, panienko.
Jagusiaa:
Jagusia zrobiła zamyślona minę.
- Skoro to konieczne... . Chcę uzyskać informacji na temat człowieka, który zjadł na festynie całą świnię. O tym jak wyglądał, jak się nazywa bądź gdzie się teraz znajduje.
Ale na pewno nie będę płacić za jakąś głupią informację. Do czego ten świat dąży! Do zapłaty za udzielenie informacji ?! Może mi jeszcze ktoś powie, że świat jest okrągły!
Nessa:
- To cenna informacja - odpowiedział spokojnie nieznajomy. - Książę ją posiada, ale nie podzieli się nią z dziewczynką z ulicy, prawda?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej