Tereny Valfden > Dział Wypraw
Stale sobą być? Cichy karczmarski zwiad w Progach.
Anette Du'Monteau:
-Dzięki. Tymczasem idziemy się jeszcze rozejrzeć po obozie. Mauren znów ruszył lekko kuśtykając. Przypomniał sobie, że warto było i samemu Wilkowi wspomnieć o pomocy Morisowi. -Chodź do naszego pracodawcy Dart. Po chwili Zeyfar znalazł się koło chatki Wilka. Wypatrzył mężczyznę znów dłubiącego coś w drewnie. -Jesteśmy z powrotem. Już nie musisz się martwić wezwaniami Morisa, ani jakimiś wilkami.
Gunses:
- No to super! - zawołał Wilk - Postaram się, aby doszło do uszu kogo trzeba, żeście się spisali zacnie!
Anette Du'Monteau:
-No i o to chodziło. My tymczasem pokręcimy się jeszcze nieco po obozie. I dwójka ruszyła dalej po obozie szukając następnego "potrzebującego". Mijali kolejne chatki i stanowiska przyglądając się wszystkiemu z ciekawością.
Gunses:
- Psssyt! Psssyt! - usłyszeliście z jednego z domków - Choodźcie tu na chwilę!
Anette Du'Monteau:
Zeyfar skierował się za dziwnym znakiem i głosem pochodzącym z pobliskiego domku. Zajrzał do środka rozglądając się za jakąś osobą.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej