Tereny Valfden > Dział Wypraw

Stale sobą być? Cichy karczmarski zwiad w Progach.

<< < (17/58) > >>

Anette Du'Monteau:
-Dzięki. Tymczasem idziemy się jeszcze rozejrzeć po obozie. Mauren znów ruszył lekko kuśtykając. Przypomniał sobie, że warto było i samemu Wilkowi wspomnieć o pomocy Morisowi. -Chodź do naszego pracodawcy Dart. Po chwili Zeyfar znalazł się koło chatki Wilka. Wypatrzył mężczyznę znów dłubiącego coś w drewnie. -Jesteśmy z powrotem. Już nie musisz się martwić wezwaniami Morisa, ani jakimiś wilkami.

Gunses:
- No to super! - zawołał Wilk - Postaram się, aby doszło do uszu kogo trzeba, żeście się spisali zacnie!

Anette Du'Monteau:
-No i o to chodziło. My tymczasem pokręcimy się jeszcze nieco po obozie. I dwójka ruszyła dalej po obozie szukając następnego "potrzebującego". Mijali kolejne chatki i stanowiska przyglądając się wszystkiemu z ciekawością.

Gunses:
- Psssyt! Psssyt! - usłyszeliście z jednego z domków - Choodźcie tu na chwilę!

Anette Du'Monteau:
Zeyfar skierował się za dziwnym znakiem i głosem pochodzącym z pobliskiego domku. Zajrzał do środka rozglądając się za jakąś osobą.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej