Tereny Valfden > Dział Wypraw

Stale sobą być? Cichy karczmarski zwiad w Progach.

<< < (18/58) > >>

Gunses:
W pomieszczeniu siedział facet. Mia dość wąską twarz i rozbiegane czarne oczka.
- Nowi w obozie co? Chcecie może zarobić coś ekstra? - spytał cicho

Anette Du'Monteau:
-Bardziej niż na złocie zależy nam na opinii u Rączki i szefa. Ale co mielibyśmy zrobić skoro już o tym mowa?

Gunses:
- Aaa jeśli taaak, tooo chyba niccc... Nie było tematu... - zauważyliście, że bandycie nie specjalnie zależy na tym, aby rączka się czegoś dowiedział. Wszak proponował wam zarobek 'ekstra'

Anette Du'Monteau:
-Jeśli nie chcesz się podzielić tym z nami, to może Rączka będzie chętny dowiedzieć się nieco na ten temat. Przecież to dobry interes, prawda? A każdy chce sobie zarobić, nawet on. No chyba, że to jakiś problem wytłumaczyć jemu o co chodzi?

Gunses:
- Nie chcecie rozmawiać, to won mi stąd... - rzekł i wrócił do strugania nożem patyka. Oj za gwałtownie Zeyfarku, za szybko. Czułeś się głupio, że jako przywódca szajki morderców nie wyciągnąłeś informacji, tylko nastraszyłeś biedaka. 

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej