Tereny Valfden > Dział Wypraw
Stale sobą być? Cichy karczmarski zwiad w Progach.
Gunses:
- Miasto. Muszę tam mieć jakieś oczy i uszy. Zresztą zanim uda mi się zorganizować odpowiednio duży ładunek dla Alchemika to trochę czasu minie. Kiedy będziecie mi potrzebni to sam was znajdę.
Anette Du'Monteau:
-Zgoda. Zatem będziemy się zbierać. Dziękujemy za tak miłe przyjęcie nas. Nie każdy dziś okazuje się porządnym człowiekiem.
Gunses:
- No mi też miło widzieć rozumnych ludzi u siebie. Jeśli to wszystko, to bywajcie!
Anette Du'Monteau:
-Ja zdaje się, że nie mam więcej pytań. Dart chyba też nie, zatem do najbliższego...
Gunses:
- Bywajcie - rzekł Serj. Człowiek usiadł i pogrążył się w lekturze jakiegoś pisma. Czarodziej wstał zaraz po was i odprowadził was do wyjścia. Stanęliście przed wejściem w otoczeniu ochrony. Patrzyliście na obóz z górującej nad nim pułki skalnej. Obóz pełen swoich własnych problemów. I swoich własnych marzeń. Ludzie mający własne życie i własną naturę. Ogniska przy których siedzieli i rozmawiali. Opowiadali o swoim życiu. Ludzie, który byli wyjęci spod prawa. Byli ścigani. Byli tymi złymi. A wy... Wy byliście jednymi z nich.
//www.youtube.com/watch?v=Jyq8-fmmvq4
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej