Tereny Valfden > Dział Wypraw
Stale sobą być? Cichy karczmarski zwiad w Progach.
Gunses:
- Osobistym ochroniarzem, nie osobistym czarodziejem. Ale fakt, nie odstępuje Serja na krok. W zamian za to mam dostęp do starożytnych manuskryptów, które wydobywają. A... Tutaj mam dla was 50 grzywien. Dobrze się spisaliście w obozie, zasłużyliście na to.
Anette Du'Monteau:
-Dzięki. W końcu trzeba zapracować na swoje. Nie ma nic za darmo, nie? Mam takie pytanie, znasz może jakieś zaklęcia lecznicze?
Gunses:
- Oczywiście, a jesteś ranny? - spytał czarodziej
Anette Du'Monteau:
-Wilk trochę poszarpał mi mięśnie. Opatrzyłem to jak potrafię, ale tak będzie się dłużej goić. Mógłbyś mi jakoś pomóc?
Gunses:
- Pokaż to - rzekł i podszedł bliżej, obejrzał ranę i przystawił do niej dłonie - Wdało się małe zakażenie, rana spuchła... Ale coś na to poradzimy.... Izhuesh Ruarishesh, Gresh Ilxuesh Arishesh! - rzekł odpowiednio intonując poszczególne części inkantacji magicznego zaklęcia. Z jego dłoni uderzyło ciepło, które wnikało w ranę. Miejsce pogryzienia zaczęło się goić i po kilkunastu sekundach nie było po nim śladu.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej