Tereny Valfden > Dział Wypraw

Stale sobą być? Cichy karczmarski zwiad w Progach.

<< < (47/58) > >>

Anette Du'Monteau:
Zeyfar skończył jeść pierwszy. Otarł zarost z resztek śniadania, a na zakończenie beknął tłumiąc odgłos pięścią. -To teraz tylko jeszcze ty skończ Dart i idziemy do Rączki. Nie ma co się obijać.

Izabell Ravlet:
 Oj nie poganiaj mnie. Nie pochłaniam jedzenia tak łapczywie jak ty - mruknął mauren kończąc posiłek. Oddał naczynia i zwrócił się do kuzyna - Chodźmy - po czym oboje ruszyli do Rączki

Gunses:
//Rączka siedział u siebie.

Anette Du'Monteau:
-Dobry, jesteśmy gotowi iść do Serja w każdej chwili. - odezwał się Zeyfar

Gunses:
- Dobrze... Zanim jednak dam wam glejt... - rzekł i wyciągnął szkatułę, otworzył ją, była wypchana małymi woreczkami z brzęczącą zawartością - Jak każdy członek obozu, tak i wam należy się część z łupu.. Pomyślmy... Pomogliście Wilkowi i Mirusowi uporać się z wilkami, Patris i Rot zaufali wam, a to już coś znaczy, Pakul odzyskał co do niego należało, a o to właśnie chodziło, a Kabul miał dzięki wam dużo mniej pracy i przyznam bardzo smakowała mi jego zupa... W końcu udało wam się rozwiązać sprawę znikających rzeczy z obozu, winny dostał karę, niewinny drugą szansę... Niech więc będzie, 150 grzywien - rzekł i dał wam pięć woreczków - No a tu macie glejt. Z nim chłopcy nie będą robić wam problemów i wpuszczą do Serja. Mieszka w jaskini w głębi groty, całość jest obudowana drewnem a przed wejściem stoją strażnicy. Na pewno znajdziecie to miejsce.... No a teraz ruszajcie, mam jeszcze trochę roboty.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej