Tereny Valfden > Dział Wypraw
Stale sobą być? Cichy karczmarski zwiad w Progach.
Anette Du'Monteau:
-Pachnie znakomicie, dzięki Kabul. Navarre odszedł wraz z swoją porcją. -I jak, podoba ci się praca tutaj? - spytał kuzyna.
Izabell Ravlet:
Dart również zabrał swoją porcję i ruszył za Merkurem.
Ano. Nie spodziewałem się, że aż tak mi się ta robota spodoba. Myślałem, że pokręcę się trochę i oddalę, zajmując się spowrotem polowaniami. Ale chyba zostanę tu na dłużej - rzekł, puszczając wymowne oczko, ukazując tym samym, że tylko gra...
Gunses:
- Coś Ci do oka wpadło? - spytał Kabul widząc dziwacznie mrugającego bandytę - Jak coś z okiem nie tak, to trza Ci do naszego czarodzieja. On coś zaradzi.
Izabell Ravlet:
//Wiedziałem, że coś takiego możesz zrobić ;p
Nie, nie. To nic. Taki tik nerwowy. Mam to odkąd pamiętam.
Gunses:
// ;[
- A skoro to od dzieciństwa, to pewnie czarodziej nie pomoże...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej