Tereny Valfden > Dział Wypraw

Stale sobą być? Cichy karczmarski zwiad w Progach.

<< < (46/58) > >>

Anette Du'Monteau:
-Pachnie znakomicie, dzięki Kabul. Navarre odszedł wraz z swoją porcją. -I jak, podoba ci się praca tutaj? - spytał kuzyna.

Izabell Ravlet:
Dart również zabrał swoją porcję i ruszył za Merkurem.
 Ano. Nie spodziewałem się, że aż tak mi się ta robota spodoba. Myślałem, że pokręcę się trochę i oddalę, zajmując się spowrotem polowaniami. Ale chyba zostanę tu na dłużej - rzekł, puszczając wymowne oczko, ukazując tym samym, że tylko gra...

Gunses:
- Coś Ci do oka wpadło? - spytał Kabul widząc dziwacznie mrugającego bandytę - Jak coś z okiem nie tak, to trza Ci do naszego czarodzieja. On coś zaradzi.

Izabell Ravlet:
//Wiedziałem, że coś takiego możesz zrobić ;p

 Nie, nie. To nic. Taki tik nerwowy. Mam to odkąd pamiętam.

Gunses:
// ;[

- A skoro to od dzieciństwa, to pewnie czarodziej nie pomoże...

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej